czwartek, 25 sierpnia 2016

Anthony Bozza, Saul Hudson - "Slash"



Autorzy: Anthony Bozza, Saul Hudson
Tytuł: Slash
Wydawnictwo: Kagra
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 484 + 16 w kolorze

















"Jeden z największych rockowych gitarzystów naszych czasów oddaje w Wasze ręce pamiętnik, który redefiniuje pojęcie "sex, drugs and rock'n'roll".

Po raz pierwszy Slash opowiada tu historię, której od środka nikt z nas dotąd nie znał: jak powołano do życia legendarną grupę Guns N’ Roses, jak tworzyli muzykę, która zdefiniowała nasze czasy, jak udało im się przeżyć szalone, niekończące się trasy, jak ocalili samych siebie i, wreszcie, jak wszystko to legło w gruzach. Slash daje nam możliwość przyjrzenia się życiu słynącego ze skrytości gitarzysty, zabierając nas w niebezpieczną podróż przez historię jednej z najwspanialszych instytucji w dziejach rock’n’rolla, zawsze na krawędzi samozagłady, nawet w chwilach największych triumfów, gdy świat był u ich stóp. Slash jest dokładnie taki jak Slash: zabawny, szczery, pomysłowy, inspirujący, zaskakujący i... jednym słowem – niepohamowany."

Sięgnęłam po tę książkę z dwóch powodów: 1) uwielbiam Slasha, 2) uwielbiam biografie. Od dość długiego czasu podziwiam go jako osobę, ale tak naprawdę mało wiedziałam o jego życiu poza Guns N' Roses i Velvet Revolver. Kiedy dowiedziałam się, że on w ogóle wydał autobiografię byłam w niebie! A jakie są moje wrażenia po lekturze?

Wydarzenia z pamiętnika Saula wydają się być w niektórych momentach naprawdę przesadzone, ale jak sam autor mówi (widać to nawet na okładce) to najprawdziwsza prawda. Wydaje mi się, że jest to najlepsza pozycja, która mówi o Guns N' Roses, ale nie tylko, bo przecież to nie zespół jest głównym tematem książki. Slash był osobą, która nie stroniła od alkoholu, narkotyków etc. Przez te wszystkie lata nadużywania jego organizm się zbuntował. Kiedy trafił do szpitala, lekarze powiedzieli, że zostało mu niewiele czasu. Miał wtedy 35 lat i wszczepiono mu rozrusznik serca. Jak widać dalej żyje i trzyma się całkiem nieźle. :)

Kiedy miał osiem lat jego rodzice się rozstali. Krążył od matki do ojca, od ojca do babci, od babci do matki i tak w kółko... Szczerze nie spodziewałam się, że właśnie takie było jego dzieciństwo. W wieku kilkunastu lat poznał Stevena Adlera, który przyczynił się do tego, że Slash jest teraz gitarzystą (i to jakim dobrym!).

Slash opowiada o swoich początkach związanych z muzyką. Wspomina spotkanie z Axl'em, który pewnego dnia zaproponował mu wspólne granie. Opowiada o swojej codzienności muzyka, o koncertach, które dawały mu dużo pozytywnej energii i o tym jak wraz z resztą zespołu wspięli się na sam szczyt. Jeśli chodzi o wątek Axla w tej książce, to Saul nie mówi zbyt wiele, co nieco mnie zawiodło, ponieważ sądziłam, że może gdzieś dowiem się całej prawdy (pewnie wszyscy fani tego zespołu tak myśleli), ale jest to decyzja Slasha, którą w zupełności szanuję. Książka krąży głównie wokół samego Saula, nie wypowiada się zbyt często o swoich przyjaciołach, rodzinie, jedynie wspomina o nich co jakiś czas. Jest mnóstwo fragmentów, w których Slash pisze o swoich problemach z narkotykami, odwykach, skutkach odstawienia, o swoich alkoholizmie, o tym, że bez drinka z rana ciężko mu było funkcjonować.

Jest przez wielu uważany za legendę. Dla fanów Gunsów jak i samego Slasha jest to obowiązkowa lektura. Domyślam się, że wiele osób stwierdzi, że to nie jest książka dla nich, bo nie znają człowieka i po co mają to czytać, ale ja się z tym nie zgadzam. Ja uwielbiam czytać biografie dla samego poznania życia danej osoby, żeby zobaczyć jej drogę wspinania się na szczyt, zdobywania sławy. Jednak są osoby, które w ogóle za takim rodzajem literatury nie przepadają i niestety nic z tym nie zrobię. :)

Cytaty:

Nie można czekać aż los ofiaruje ci to, na co zasługujesz, i nawet jeśli sądzisz, że ci się to należy, musisz na to zapracować.

Czasami prawda, którą masz przed oczami wydaje się tak pozbawiona sensu, że ciężko ją dostrzec.

Kilka lat wcześniej upomnienia te przyjąłem z wdzięcznością. Widziałem je takimi, jakie są. Dziwnymi chwilami poza czasem, które zawierają w sobie z trudem zdobyta mądrość życia.

Niecierpliwość to kapryśny mechanizm, może doprowadzić do celu lub sprowadzić klęskę, czasami wybór nie należy do ciebie. Za każdym razem, gdy zyskiwaliśmy nieco spokoju ducha, ta sama niecierpliwość, która napędzała nasz sukces, groziła zniszczeniem wszystkiego, co udało nam się osiągnąć.

Wszystko co wysyłasz w świat, wraca do ciebie w ten czy inny sposób. To może być dziś, jutro lub za kilka lat, ale na pewno się stanie, zazwyczaj w najmniej oczekiwanym momencie.

Moja ocena: 8/10

63 komentarze:

  1. Zupełnie nie mój klimat :) wolę czytać kryminały, horrory, romanse :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Slasha bardzo cenię, ale raczej nie chciałabym o nim czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wymuszam na losie by coś mi zoferował :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, nie za bardzo przepadam za książkami pisanymi w stylu pamiętników, a już w ogóle gwiazdami rocka, więc absolutnie nie dla mnie :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej grupy i nie lubię biografii więc zdecydowanie nie sięgnę :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię biografie a szczególnie takich potęg :)
    http://blogujzberta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobnie jak Ty uwielbiam czytać biografie, zwłaszcza muzyków :) Tej o Slashu jeszcze nie czytałam, ale z pewnością wkrótce trafi do mojej kolekcji :) Te biografie, które już tam są, na bieżąco wstawiam na swój profil na Instagramie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Totalnie nie dla mnie :) Ale recenzja trafia :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię biografie, więc chętnie bym do niej zajrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę się dziwię gdy słyszę, że ludzie go nie znają-przecież to żywa legenda:-) Książkę przeczytam na pewno-nie miałam pojęcia o jej istnieniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałabym. Lubię czytać historie muzyków.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam biografie znanych osób. Zaciekawiłaś mnie tą książką, chociaż jego twórczość to nie moja bajka, to trzeba przyznać, że jego postać jest ikoną.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. mój narzeczony lubi takie książki czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Guns'n Roses. Ponadczasowy zespół, dlatego też po biografię Slasha sięgne na pewno ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Te dwa powody, które u Ciebie przeważyły o tym, że sięgnęłaś po książkę, u mnie są zupełnie odwrotne: Slash jest mi obojętny, a biografii nie lubię, więc raczej nie sięgnę po ten tytuł.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam jak namiętnie słuchałam go w czasach późnych gimnazjalnych, a wczesnych licealnych. Z chęcią sięgnęłabym po książkę. Bardzo lubię czytać biografie (nie tylko osób, do których mam sentyment).
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :)Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam biografie muzyków :) Bardzo lubię Guns N' Roses, więc książka dla mnie jest idealna! :) Slash to bardzo ciekawa osobowość i bardzo barwne życie, więc książka musi być wciągająca :) Dla mnie super!

    https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam żadnej biografii jeszcze.
    Może kiedyś się na jakąś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za takimi rzeczami, ale znam kilka osób, które by się ucieszyły z podobnego prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Raczej nie przepadam za biografiami ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Naprawdę fajne cytaty i historie można z biografii wyciągnąć, jednak ja jakos ich nie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię czytać książkami ale nie biografii ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam ten zespół, fajne cytaty ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Kompletnie nie kojarzę Slasha, dlatego jednak nie skuszę się na powyższą biografię, ale dla fanów artysty to z pewnością nie lada gratka.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze przemyślę, czy to książka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przepadam za biografiami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślę, że tytuł ten dla fanów będzie w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie słyszałam wcześniej o tej książce :)

    Obserwujemy ? :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam tej książki :)
    OBSERWUJĘ!

    OdpowiedzUsuń
  31. Słucham przeważnie popu wiec książka raczej nie dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślę, że raczej bym się w książkę nie wciągnęła, bo choć słuchałam tego zespołu, to jednak nie jestem wielką fanką tylko sporadycznym słuchaczem. Ale fajnie, że wydał coś, co pozwoli prawdziwym fanom poznać go dogłębniej :)

    /troche-ironii.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Great post!
    Have a lovely day!
    Would you like to follow each other? Follow me on Blog and Google+ and I'll follow you back!
    Blog ♡Reckless diary by Anya Dryagina♡
    My ♡Instagram♡

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam ich kawałki!!! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. To chyba nie mój klimat :D ale fajnie napisałaś recenzję ;)

    grlfashion.blogspot.com
    zapraszam:* odwdzięczam się za każdą obserwację :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawy post :) Może kiedyś sięgnę po ta książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam okazji jeszcze przeczytać tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Niestety nie mój ulubiony gatunek, ale kto wie czy kiedyś jej nie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  39. Myślę, że książka jest dla osób, które interesują się jego osobą i słuchają tego zespołu. Ja akurat do nich nie należę. Póki co nie czytałam żadnej biografii, a pierwszą jaką przeczytam będzie o zespole ABBa, ponieważ mam książkę o tej grupie w domu.

    OdpowiedzUsuń
  40. Slash? No kto o nim nie słyszał? Szczerze mówiąc, to nie wiedziałam, ze jest o nim książka. Mimo, iz nie jestem jego fanką, to lubię taki typ muzyki i mogłabym przeczytać (może nawet) z ciekawością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety znam sporo osób, które nie mają pojęcia kim jest Slash...

      Usuń
  41. Z tego co piszesz wynika, że książka może być warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo lubię utwory Guns N’ Roses :)

    OdpowiedzUsuń
  43. O proszę, ja nigdy nie czytałam żadnej biografii, jakoś mnie nie ciągnęło, ale może tym razem się przekonam - Gunsów lubię, a i cytaty zachęcają ;)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Jednak nie moje klimaty :(

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Tej akurat książki nie czytałam, ale uwielbiam Slasha! Byłam nawet na jego koncercie dwa lata temu :) Polecam W. Axl Rose przeczytać, jest super :_
    >FOXYDIET

    OdpowiedzUsuń
  46. książka wydaje sie byc bardzo ciekawa :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  47. Hmm... brzmi interesująco, ale na specyficzny nastrój tylko

    OdpowiedzUsuń
  48. Lubię czytać biografie i takie rockowe także:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ostatnio mam mega ochotę na biografię muzyka i to wygląda na strzał w 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Hmm jakoś nigdy nie wpadła mi w ręce. Muszę nadrobić i ją kiedyś przeczytać, bo uwielbiam zgłębiać tajemnice zespołów i co się dzieje poza sceną. Lubię Slasha, ale słucham tylko nowych albumów. Do klasyki rocka jakoś nie mogę się przekonać :P Z autobiografii gwiazd rocka to czytałam tylko Marilyna Mansona - Trudna droga z piekła. Warta przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń