poniedziałek, 7 listopada 2016

Filmowe podsumowanie: październik

1. Rango - Kameleon Rango przybywa do miasteczka na pustyni Mojave i zostaje jego nowym szeryfem.
Pierwszy raz widziałam coś takiego jak animowany western, to było świetne! Dodam, że główny bohater przez cały czas wyglądał na lekko naćpanego... :D Bardzo fajna animacja do obejrzenia po stresującym dniu, można się dużo pośmiać.
Moja ocena: 6/10


2. Django - Łowca nagród Schultz i czarnoskóry niewolnik Django wyruszają w podróż, aby odbić żonę tego drugiego z rąk bezlitosnego Calvina Candie'ego.
Film mówi o niewolnictwie na południu USA. Bohaterowie spotykają się dwa lata przed rozpoczęciem wojny secesyjnej, ale ich przyjaźń przejdzie najcięższą próbę na plantacji psychopatycznego Calvina Candiego zwanej Candyland. Tak bardzo jak nienawidzę westernów, tak ten film był... po prostu dobry.
Moja ocena: 8/10


3. Adrenalina - Pewnego ranka Chev Chelios dowiaduje się, że został otruty. Jedyną rzeczą, która może utrzymać go przy życiu jest produkowana przez organizm adrenalina. 
 Jak wiadomo, aby utrzymać wysoki poziom adrenaliny, nie można siedzieć w miejscu i główny bohater tego nie robi. Scenariusz jest oczywiście prosty i naiwniutki, ale twórcy nie próbują udawać, że chcieli stworzyć wyjątkowo ambitny film. Ale jeśli mam być szczera, pomimo swojej prostoty i tak do mnie w jakiś sposób przemawia.
Moja ocena: 7/10


4. W pogoni za szczęściemFilm oparty na faktach. Chris, samotny ojciec pozbawiony domu, stara się mimo przeciwności losu o posadę w biurze maklerskim.
Film ogląda się dość lekko i przyjemnie. Ale temat nie jest banalny - mamy przecież do czynienia z ojcem samotnie wychowującym dziecko, który nie ma dachu nad głową, a nierzadko także i centa w kieszeni. Momentami miałam łzy w oczach, jest to zdecydowanie jeden z lepszych filmów, które widziałam, mimo swoich niedociągnięć.
Moja ocena: 8/10


5. Nie zadzieraj z fryzjeremZohan, izraelski komandos będący postrachem palestyńskich terrorystów postanawia zrealizować swoje wielkie życiowe marzenie i udaje się do Ameryki, by zostać fryzjerem. 
To dobra komedia, w której Adam Sandler nie tylko stworzył świetną kreację aktorską, ale również był współscenarzystą i producentem. Cała akcja skupiała się na jego postaci i doskonale uniósł on na swoich barkach prawie dwugodzinny film. Filmy należące do tego gatunku oglądam bardzo rzadko, więc w sumie jednak spodziewałam się czegoś więcej.
Moja ocena: 6/10


6. SiedemDwóch policjantów stara się złapać seryjnego mordercę wybierającego swoje ofiary wg specjalnego "klucza".
Dwóch detektywów tropi mordercę. Tym razem przeciwnikiem tego idealnie niedobranego a politycznie hiperpoprawnego duetu jest maniak zabijający ludzi według klucza siedmiu grzechów głównych - na początku policjanci znajdują człowieka, który umarł z przekarmienia, potem zaszlachtowanego prawnika, którego krwią ktoś napisał "chciwość"... Zaintrygował mnie ten klucz, film jak najbardziej wciągający i wart obejrzenia.
Moja ocena: 8/10


7. Wywiad z wampiremHistoria wdowca, który by przestać cierpieć, zostaje przemieniony w wampira. Jego charakter nie pozwala mu zabijać ludzi z zimną krwią, ale nie jest na tyle silny, by wybrać samobójstwo.
Natura wampirów zwykle przedstawiana jest w filmach dosyć płytko. Złe, niedobre, straszliwe, okrutne stworzenia. "Wywiad z wampirem" jest kompletnie inną pozycją, która skradła moje serce (no może oprócz zakończenia).
Moja ocena: 7/10


8. ObecnośćSłynna para badaczy zjawisk paranormalnych zostaje poproszona o pomoc rodzinie, którą terroryzuje potężny demon.
Ostatnio naprawdę trudno trafić na "rasowy" horror z prawdziwego zdarzenia. Ponownie twórcy przedstawiają nam wyświechtany motyw nawiedzonego domu – ileż to już podobnych obrazów grozy mogliśmy zobaczyć – jednak tym razem, jako jeden z nielicznych reżyserów, James Wan potrafi wykorzystać zawarty w zamyśle potencjał nawet w stu procentach. Jest to jeden z niewielu horrorów, z których podczas oglądania naprawdę się bałam, co jest jak najbardziej na plus.
Moja ocena: 7/10


9. Obecność 2Lorraine i Ed Warren udają się do północnej części Londynu, aby pomóc samotnej matce wychowującej czwórkę dzieci, której dom jest nawiedzany przez złośliwe duchy.
Ed i Lorraine Warren odnoszą kolejne sukcesy jako badacze zjawisk nadprzyrodzonych. "Obecność 2" to kolejny horror Jamesa Wana. I tym razem mnie nie zawiódł, uważam nawet, że ta część była minimalnie lepsza od pierwszej.
Moja ocena: 7/10


29 komentarzy:

  1. Obecność oglądałam i jakoś tak zabardzo nie wywarła na mnie wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Obecność" muszę w końcu obejrzeć. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Adrenalina obcy i wywiad z wampirem moje ulubieńce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te filmy to w sumie nie dla mnie :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Adrenalina i obecność oglądałam i podobały mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rango dla dzieciaków, a Obecność to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. django wielbię :D cudowny wspaniały film:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresowało mnie kilka pozycji, tak naprawde to oglądałam tylko Django oraz obecność ;) Ale dobrze, że taki post dodałaś , ponieważ ostatnio nie wiem co oglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Django-miałam mieszane uczucia, niby mi się bardzo podobało,ale drugi raz nie chciałabym oglądać :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Twoich propozycji nie widziałam tylko Adrenaliny i Rango. Seven zrobił swego czasu na mnie bardzo duże wrażenie. Doskonała gra aktorska. Django też jest ciekawą propozycją. Wywiad z Wampirem oglądałam już tak dawno, dawno temu...
    Pozdrawiam cieplutko :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Obecność" na pewno nigdy nie obejrzę, ponieważ kiedyś słyszałam o fabule i coś czuję.. że pewnie w nocy przez miesiąc bym nie spała :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie części obecności oglądałam i były straszne ja się boję filmów na faktach :D

    OdpowiedzUsuń
  13. sporo tych filmów ;D na horrory bym się nie skusiła, bo ich nie lubię i oglądam z zamkniętymi oczami ahaha ;DD
    ale skusiłabym się na 'W pogoni za szczęściem' ;D


    obserwuję (jako Dagmara K) i zapraszam do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wymienionych filmów nie oglądałam jedynie tej animacji i dwóch horrorów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja za bajkami zawsze TAK! A za horrorami nie nie nie! :3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie rozumiem fenomenu obecności. Dla mnie przeciętny horror - jak niestety większość współczesnych produkcji z tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie oglądałam żadnego ale interesuje mnie film "siedem"

    OdpowiedzUsuń
  18. "Obecność" muszę obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie zainteresował film "Siedem", mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Oglądałam wszystko oprócz pierwszego i większości obu "Obecności" - jednak to już nie na moje nerwy :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Aż smutno, że większości z twmienionych nigdy nie widziałam :C

    OdpowiedzUsuń
  22. Uuu dużo horrorków się pojawiło u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojjj...horrory to nie moja działka :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Pozycja nr 3 chyba zainteresowała mnie najbardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Obie części Obecności to był dla mnie świetny wybór :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  26. Podobają mi się twoje recenzje, krótko i na temat :D Kilka z tych filmów oglądałam i z chęcią do nich wrócę :) P.s Obserwuje !

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem szczerze że jesień jest czasem w którym pochłaniam książki ;) Rzadko siadam do filmu ! ;) hehe

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak oglądałam "W pogodni za szczęściem" to ryczałam jak głupia...

    OdpowiedzUsuń