poniedziałek, 28 listopada 2016

Love yourself



Dzisiaj chciałam poruszyć pewien temat. Mianowicie mam na myśli samoocenę. Nienawidzę wręcz, kiedy ludzie mówią, że np. są brzydcy, że nikogo sobie nigdy nie znajdą, że to, tamto, siamto. Niektórzy na pewno robią to tylko i wyłącznie dlatego, żeby ktoś specjalnie zaprzeczył, bo chcą się w ten sposób dowartościować, ale nie o tym chcę mówić. Część osób ma naprawdę tak słabą samoocenę, co ja doskonale rozumiem. Sama jeszcze kilka lat temu byłam bardzo zamknięta w sobie, nie chciałam wychodzić przed szereg, bo widziałam w sobie same wady i myślałam, że jak powiem coś głośno, od razu każdy zacznie mnie krytykować nie tylko za mój wygląd, ale głównie za mój sposób bycia, za moje poglądy. Ale wiecie co? To się zmieniło i w sumie sama nie wiem dokładnie w jaki sposób. Jakoś stopniowo zmieniałam swoje myślenie, nastawienie do samej siebie, nauczyłam się kochać siebie taką jaka jestem i żyje mi się tak o wiele łatwiej. Tym bardziej drażni mnie to, kiedy ktoś mi jęczy jaki jest beznadziejny, bo przecież skoro ja potrafiłam zmienić swoją opinię na mój temat, to każdy to potrafi, a użalając się nad sobą tylko sam siebie blokuje! Czasami znajomi mówią nawet, że jestem narcyzem hahaha, ale wiecie co? Lepsze to, niż brak wiary w siebie, w swoje możliwości, bo w parze z tym idzie brak otwartości na nowe znajomości, strach przed odrzuceniem, po prostu nie jesteśmy w stanie uwierzyć w to, że ktoś może nas pokochać za to, że jesteśmy sobą. Oczywiście, że powinniśmy być świadomi swoich wad, ale powinniśmy albo z nimi walczyć, albo je zaakceptować. Nie oszukujmy się, przecież nikt nie jest idealny.

A jak jest z Waszą samooceną?

PS. Wstawię kilka moich selfies, żeby nie było tak pusto. xD






47 komentarzy:

  1. Myślę, że warto pracować nad swoją samooceną, robić to co się kocha, rozwijać się aby czuć się pewniej i co najważniejsze nigdy się nie poddawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedys jako dziecko mialam z samooceną problem, na szczescie udalo sie to zmienic ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie to jest różnie zalezy od wydarzeń biegnących w życiu :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie,że poruszyłas tak bardzo ważny temat. Wiele osób ma kompleksy, nie lubi i nie akceptuje samego siebie, a przecież to krok do bycia szczęsliwym.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie to raczej z tym kiepsko, ale działam cos ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne selfie. Snapchatowe filtry są ekstra. Sama ich czasem używam i dobrze się przy tym bawię.
    Jasne, nikt nie jest idealny. Zresztą co oznacza "ideał"? To słowo mocno się zdewaluowało. Trzeba być sobą, nie starać się na siłę naginać do innych, mieć odwagę iść swoją drogą, a nie chcieć się naginać do wersji naszego życia, które proponują nam inni.
    Pozdrawiam ciepło :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, te filtry są świetne. :D
      Zgadzam się w 100% z Twoimi słowami.

      Usuń
  7. Niestety od małego byłam za wszystko krytykowana, także moja samoocena jest na bardzo niskim poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Akceptacja to ważny krok przy samoocenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. trzeba w siebie wierzyć a jednocześnie akceptować swoje wady:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście z moją samooceną nie jest tak źle a to wszystko za sprawą mojego kochanego męża :D Skoro on mnie pokochał taką jaką jestem, więc i ja mogę kochać siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja staram się pokochać swoje wady a niektóre eliminować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz każdy ma kompleksy no ale cóż. Warto pokochać siebie :) Ps. Selfie super! :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Teraz niestety dużo osób ma problemy z samooceną, świetny post :)
    Zapraszam: http://allixaa.blogspot.com/
    Odpowiadam na każdą obserwację :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie. Już lepiej być trochę ''narcyzem'', niż nieakceptować siebie i ukrywać swoją osobę. Moja samoocena dawniej była dużo niższa. Wiadomo, że dalej miewam kompleksy, zdaję sobie sprawę z wad, jednak staram się tym nie przejmować i skupić na pozytywnych rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja odkąd zaakceptowałam samą siebie czuję się o wiele lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  16. w Polsce społeczeństwo jest bardzo zakompleksione ... szkoda :(
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  17. Z moją samooceną jest wszystko dobrze, aż chyba zbyt dobrze czasami ;)
    Choć aczkolwiek lubię do swojego chłopaka narzekać, że jestem np gruba żeby zaprzeczył hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wyznaję zasadę, że jak siebie postrzegam ja, tak samo postrzegaja mnie inni. Warto sie tego trzymać

    OdpowiedzUsuń
  19. Samoocena w dużej mierze zależy od nas ale również i od naszego otoczenia, czasem warto zmienić toksyczne osoby w naszej przestrzeni na ludzi, którzy podzielają nasze poglądy i zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja raz jestem piękna, raz obrzydliwa :D zależy jaki mam humor hahaha samoocena spada i podnosi sie :P

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam snapchatowe filtry :) zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Selfiki świetne!
    http://aguniamojswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. samoakceptacja to najważniejsza sprawa :)
    Miłego wieczoru Kochana! ♥
    monikaozdoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety jest sporo takich osób :/.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja samoocena przez jakiś czas leżała. Teraz jest już coraz lepiej i mam nadzieję że tak zostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja już jestem w takim wieku, że nie przejmuję się innymi ludźmi i ich osądzaniem ;-))

    OdpowiedzUsuń
  27. oj ja miałam kiepską samoocenę, ale starałam się nadrabiać charakterem. ;) później stwierdziłam, że są pewne rzeczy na które nic nie poradzę i po prostu je zaakceptowałam, a później zrobiłam z nich swój atut. ;)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytając Twój post przypomniała mi się koleżanka z liceum, która ciągle mówiła o jeju jestem gruba ( niby się odchudzała a w rzeczywistości ciągle jadła i jadła ), obrażała innych otyłych jak przechodzili na korytarzu, że jak oni tak mogą. :/
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  29. Hmmm.. własna samokrytyka jest dobra jeżeli prowadzi później do działania. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Najważniejsze jest, aby zaakceptować siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Racja, ważne jest aby zaakceptować siebie, ale czasem można sobie na siebie ponarzekać :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny i dla wielu osób bardzo pomocny post. Często mamy problem z akceptacją swojego wyglądu i boimy się głośno mówić o własnych poglądach, jeżeli są one inne, aniżeli pozostałych. Ale możemy podziękować mediom, które ukazują nam sztuczne "piękności" oraz wyidealizowanych idoli, wspaniałomyślnych, nieomylnych, atrakcyjnych. A przecież ludzi idealnych nie ma i warto o tym pamiętać. Powinniśmy się akceptować i kochać :) I tyle.

    OdpowiedzUsuń
  33. Hmmm... tak sobie myślę, że z wiekiem człowiek nabiera do siebie więcej dystansu (albo nie ma czasu na samokrytykę ;)).
    Świetnie ujęłaś ten problem!!!
    Pozdrawiam :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo po macoszemu do tego podchodzisz. Z mojego pedagogicznego punktu widzenia, skoro sama przechodziłaś okres bardzo niskiej samooceny to dziwne jest że brak w Tobie empatii w kwestii tego że ktoś może ją mieć równie niską. Na niską samoocenę wpływa mnóstwo czynników, wyobraź sobie sytuację że ktoś w domu od rodziców codziennie albo i parę razy dziennie słyszy że jest beznadziejny, więc co taki młody człowiek ma myśleć ? " Skoro moi rodzice mówią że jestem beznadziejny to jestem " I w momencie w którym on z takim poczuciem spotyka Ciebie a ty go krytykujesz że ma niską samoocenę , co się dzieje ? domino ;) Więc może warto troszkę inaczej podejść do tematu ;]
    Stopień samooceny wynosi się głownie z domu oraz bliskiego środowiska, to dwa ogniwa które mają kluczowy wpływ na samoocenę.
    Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie codziennie słyszę jaka jestem beznadziejna, leci na mnie fala hejtu ze strony rodziny i niektórych znajomych, więc po prostu wygląda na to, że jestem silniejsza od niektórych osób. Ja nie krytykuję osób, że mają słabą samoocenę, tylko zawsze próbuję przedstawić im samych siebie z ich najlepszej strony, żeby bardziej myśleli o pozytywach, nie skupiali się tak bardzo na swoich słabych stronach, a skoro nie są w stanie siebie zaakceptować to niech się ruszą z miejsca i coś z tym zrobią.

      Usuń
  35. So fun!

    http://iameleine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Też nie przepadam za osobami, które ciągle narzekają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak chyba najważniejsze to starać się zrozumieć dlaczego zachowanie takie osoby jest takie, a nie inne. Zawsze pewnych zachowań jest jakaś przyczyna i nie powinno się kogoś oceniać z góry;/

      Usuń
  37. Moja samoocena poprawiła się w ostatnim roku i bardzo się z tego cieszę. :)
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Z moją samooceną nie jest najgorzej. Kocham i akceptuje każdą swoją wadę (a mam ich sporo) i wcale nie jestem jakąś super laską szczupłą i zgrabną.

    OdpowiedzUsuń
  39. Najważniejsze to zaakceptować i pokochać siebie taką, jaką się jest :)

    OdpowiedzUsuń