niedziela, 21 maja 2017

ENGLISH MATTERS

English for beginners" - język angielski dla początkujących

Artykuły w tym wydaniu specjalnym nie są trudne, jak widzimy na okładce, są przeznaczone dla początkujących. Jeśli zaś jesteście osobami, które mają bardzo dobrze opanowany język angielski, nie ma przeciwwskazań, byście również mogli sięgnąć po to wydanie. W środku znalazłam wiele interesujących artykułów. Znajdziecie tutaj wiele ciekawostek, znajdziecie artykuły m. in. o: Adele, "Teen Wolf" i o Snapchacie. Artykuły są krótkie, bardzo przyjemnie się je czyta. W gazecie co kilkanaście stron znajdziecie ćwiczenia, co moim zdaniem też jest świetne, bo można sobie przypomnieć i utrwalić niektóre rzeczy. W skrócie: jestem na tak!



English Matters - numer 64

Znajdują się tu artykuły poświęcone wymarzonej pracy i wykształceniu, ale nie tylko. Z największą ciekawością przeczytałam chyba "Hate Speech", czyli mowa nienawiści. Było to bardzo interesujące. Choć za historią nie przepada, to artykuł autorstwa Davida Inghama pt. " Proud to Be British" zwrócił moją szczególną uwagę. A co w tym artykule? Wynalazki Brytyjczyków! Moje wielkie uznanie zdobył również "Blissfully Blended Words", w artykule znajdziemy słowa, które powstały w wyniku połączenia dwóch innych, np. sitcom = situational + comedy. :) 



Serdecznie zapraszam do zaznajomienia się z tymi magazynami, jeśli jeszcze nie mieliście okazji. Jeszcze nie zawiodłam się na tej firmie. Jak zwykle artykuły ciekawe, ilustracje przyjemne dla oka, a dawka nowych słówek nikomu nie zaszkodzi. :)


poniedziałek, 8 maja 2017

LASTING FINISH 25H FOUNDATION


Hej! Wiem, że jak zwykle długo mnie nie było, za rzadko piszę tutaj, ale niestety liceum trochę mnie pochłania. Tym razem dla odmiany pochłonęła mnie majówka. Z racji, że jutro już wracam do szkoły, postanowiłam tutaj zawitać z czymś nowym. Przygotowałam dla was recenzję podkładu Rimmel Lasting Finish 25H. Będę mówić o odcieniu 010 light porcelain.

Opis produktu

Rimmel Podkład Lasting Finish 25 Hour Foundation to trwałość do 25 godzin. Nowa formuła z Mineral Complex pomaga w rewitalizacji i ponownie ożywia przepracowaną skórę. Brak oznak zmęczenia, makijaż na całe 25 godzin. zapewnia sprawne lekkie pokrycie. Lasting Finish 25 Hour Foundation zawiera nawilżający system Aqua Primer więc skóra jest nawilżona i czuje się komfortowo przez cały dzień. Skóra staje się pobudzona, nawilżona a kolor pozostaje wierny.


Kupiłam go całkiem niedawno z desperacji spowodowanej brakiem jasnego podkładu. Sprawdziłam w sklepie tester - jasny! biorę! Zaraz po zakupie myślałam, że mogę tego pożałować, jednak na szczęście moje obawy szybko się rozwiały. Bałam się głównie dlatego, że zawsze używałam podkładów typowo matujących, ze względu na to, że jestem posiadaczką cery mieszanej, a ten podkład do takich nie należy. Drugą moją obawą było to, że chociaż to był najjaśniejszy podkład jaki do tej pory miałam, to i tak myślałam, że może być za ciemny.

Niestety na opakowaniu nie ma informacji o składzie. Szklana buteleczka wyposażona jest w pompkę, która jest świetnym, higienicznym rozwiązaniem, więc zdecydowanie na plus. Podkład ma dość gęstą konsystencję, co mi na początku odrobinę przeszkadzało przy nakładaniu, ponieważ byłam przyzwyczajona do bardziej lejących się, jednak przyzwyczaiłam się do tego i teraz nie sprawia mi to żadnego problemu. Dobrze nakłada się go i palcami, i gąbeczką. Posiada dość przyjemny, delikatny zapach, który wyczuwam tylko i wyłącznie podczas aplikacji. Jeśli chodzi o krycie, jest ono moim zdaniem średnie. Spodziewałam się czegoś lepszego, jednak drobne niedoskonałości jest w stanie zakryć. Ładnie wyrównuje koloryt skóry. Nie daje tzw. "efektu maski" na twarzy. Jeśli chodzi o jego trwałość, to nie jestem do końca zadowolona (z resztą niemożliwym raczej jest by wytrzymał w nienaruszonym stanie na buzi przez podane 25h :)). Zawsze przypudrowuję twarz po nałożeniu podkładu i czasem dokonuję małych poprawek w ciągu dnia. Ostatnio miałam taką małą przygodę, kiedy chciałam się ponownie przypudrować, przejechałam delikatnie pędzlem w okolicy nosa, cały podkład w tym miejscu zniknął z mojej twarzy. Jednak jestem mu w stanie to wybaczyć, po prostu wiem, że muszę się jeszcze delikatniej z tym obchodzić. Posiada różowe tony i chyba też dlatego tak go polubiłam. Nie podkreśla suchych skórek, co jest moim zdaniem dużym plusem. Zaraz po nałożeniu go na twarz jest lekko lepki, jednak nie jest to dla mnie uciążliwe, ponieważ jak już wspominałam - puder. :) Podczas dnia daje mi uczucie lekkiego nawilżenia twarzy. W Rossmannie kosztuje ok 40zł, jednak można go ucapić gdzieś taniej.


Moja ocena: 4/5