niedziela, 29 stycznia 2017

SKAM


Skam – norweski serial telewizyjny i internetowy, dramat społeczny opowiadający o współczesnym życiu grona młodzieży z Hartvig Nissen skole w Oslo. Od jesieni 2015 do 16 grudnia 2016 roku wyemitowano trzy sezony z podziałem na serie, z których każda skupiła się na życiowych perypetiach norweskich licealistów: Evie i jej trudnej relacji z chłopakiem Jonasem, związku Noory z Williamem. Sezon trzeci składał się z dziesięciu odcinków, głównym bohaterem był Isak Valtersen. Była to opowieść o jego związku ze starszym chłopcem. Seria porusza problemy i przedstawia sytuacje, z którymi młodzi Norwedzy stykają się w życiu codziennym, od russetiden, w młodzieżowym żargonie oznaczającym okres imprez i luzu tuż przed ukończeniem szkoły średniej, przez problemy emocjonalne, po poważne kwestie, takie jak akceptacja w społeczeństwie czy tolerancja. W castingu do serialu wzięło udział 1200 osób. W grudniu 2016 roku NRK potwierdziła dla New York Times, że serial będzie kontynuowany.

Even
Cykl produkowany został przez norweski publiczny kanał NRK P3. Pierwszy pełny odcinek ukazał się w piątek 25 września 2015, epizody emitowane były w każdy piątek. Średnia oglądalność w Norwegii szacowana była na 192,000 odbiorców zarówno w internecie jak i telewizji. Pierwszy odcinek serii był jednym z najchętniej oglądanych pojedynczych epizodów w historii telewizji NRK. Serial otrzymał dobre oceny krytyków norweskich i zdobył uznanie za poruszenie ważnych problemów społecznych, takich jak nadużywanie alkoholu, gwałt i przemoc, nastoletnia ciąża, w pouczający i innowacyjny sposób. Począwszy od trzeciego sezonu, serial zwrócił również uwagę odbiorców z zagranicy, obecnie toczą się negocjacje celem upublicznienia wersji językowych oraz licencyjnych praw do muzyki. Widzowie mogą śledzić życie swoich bohaterów na Facebooku, Instagramie i Snapczacie. Zdjęcia i filmy, które na nich umieszcza moderator, mają sprawiać wrażenie, że kreowane postacie istnieją naprawdę, a filmowa fikcja staje się rzeczywistością. Na wirtualnych stronach dostępne są również wpisy bohaterów, prowadzących rozmowy ze sobą na Facebooku i innych portalach społecznościowych.

Isak
Twórcy prostego serialu dla młodzieży zadbali o wszystkie detale, od dialogów po obsadę aktorską, która według krytyków jest fenomenalna. Rozmowy pomiędzy bohaterami nie są wymuszone czy sztuczne, ale wiarygodne z interesującą narracją, do całości sukcesu przyczyniła się również muzyka. Całość sprawia, że jest to najbardziej realistyczny serial z życia nastolatków ostatnich lat[9]. Norweskie media podkreślają, że jeszcze nigdy w historii telewizji norweskiej w taki sposób nie pokazano zauroczenia między chłopakami. Ważną postacią serialu, która zwróciła szczególną uwagę jest Isak, przyjaciel Evena, grany przez Tarjei Sandvik Moe (na zdjęciu powyżej).

Noora i William
 Sezon pierwszy zawiera 11 odcinków, rozpoczyna się późnym latem 2015. Poznajemy w nim główną bohaterkę Evę (Lisa Teige) i jej przyjaciół: Noorę (Josefine Frida Pettersen), Vilde (Ulrikke Falch), Sanę (Iman Meskini), Chrisę (Ina Svenningdal) i innych. Duża część tej serii opowiada o burzliwym związku Evy z chłopakiem Jonasem.

Noora i William
 Seria drugiego sezonu składa się z 12 odcinków, główną bohaterką tej części jest Noora Sætre (Josefine Frida Pettersen). W tej części dowiemy się o życiu bohaterki w semestrze letnim w szkole Hartvig Nissen, a zwłaszcza o jej relacji z chłopakiem z trzeciej klasy - Williamem, w tej roli wystąpił Thomas Hayes. Odcinek czwarty sezonu poświęcony został okresowi wielkanocnemu.

Noora
 Seria trzecia zawiera 10 odcinków i trwa w okresie jesienno-zimowym (2016), w drugim roku emisji serialu mamy do czynienia z poznanymi już wcześniej uczniami norweskiego liceum. Sezon przedstawia sprawy związane z Isakiem Valtersen - w tej roli wystąpił Tarjei Sandvik Moe - i jego zauroczeniem - o dwa lata starszym kolegą Evenem (Henrik Holm).

fanart Noory znaleziony w sieci
 Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego serialu. Znajomi krzyczeli do mnie, że to jest świetny serial, że muszę go obejrzeć, a ja nie słuchałam, jak zawsze w takich kwestiach. Jednak w jeden z ostatnich nudnych weekendów zaczęłam oglądać filmiki na yt i po pewnym czas trafiłam na recenzję SKAM i możecie się domyślić do się stało potem. :) Obejrzałam trzy sezony w niecały tydzień. Teraz z niecierpliwością czekam na czwarty sezon.

Noora
 Najbardziej podobał mi się trzeci sezon. Jak już wspominałam, opowiada on o Isaku i Evenie, których zdjęcia możecie znaleźć wyżej w poście. Sama nie wiem dlaczego aż tak mi się podobał. Nie oglądałam kompletnie przesłodzonego serialu, który jest mdły. Owszem, ich związek był słodki (oh, jeśli czyta to jakiś homofob to radzę wyjść z mojego bloga, pozdrawiam serdecznie), ale nie był taki typowo bezproblemowy na zasadzie "ok jesteśmy razem, fajnie, pocałujemy się, pójdziemy gdzieś razem, jest super". Jak to serial o nastolatkach, mówi o problemach nastolatków.


Mówi o nastolatkach, ale to nie znaczy, że jest tylko dla nastolatków. W sumie to samo mówiłam o książce Johna Greena "19 razy Katherine", ale i tak połowa z Was stwierdziła, że jest "za stara", więc chyba tym razem moje słowa niewiele zdziałają. Mimo to, jeśli ktoś będzie mieć choć trochę wolnego czasu, jak najbardziej polecam. Śmiałam się płakałam, to i to naraz, i pod żadnym pozorem nie żałuję czasu, który poświęciłam na tej serial. Jest bardzo krótki, ogląda się go bardzo szybko.

Noora
 Moje oglądanie SKAM polegało mniej więcej na "jeszcze jeden odcinek i idę spać! (3h później) aha to już piąta rano". XD Uwielbiam to uczucie, kiedy serial mnie wciągnie tak bardzo, ale z jednej strony jest to dość męczące haha. Oglądałam go w naprawdę każdej wolnej chwili, nawet w autobusie lub na lekcjach. A teraz w sumie żałuję, że już obejrzałam wszystko. Chciałabym zapomnieć o tym, że oglądałam wszystkie sezony i obejrzeć od początku. :)
Noora i Eva


Chris, Vilde, Eva, Noora i Sana

Evan i Isak

Eva i Chris

Chris
Oglądał ktoś z Was? Planuje ktoś? Dajcie znać w komentarzach. :)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

John Green - "19 razy Katherine"


Autor: John Green
Tytuł: 19 razy Katherine
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 304













"Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pracę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną. Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na prawdziwie wybuchową mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie."

Ostatnio bardzo zainteresowałam się twórczością Johna Greena i w dalszym ciągu się nie zawiodłam. Owszem, nie jest to jego najlepsza książka spośród tych, które przeczytałam, jednak miała również swoje zalety, które postaram się Wam dzisiaj przybliżyć. Książkę bardzo lekko mi się czytało, bo nie jest to w sumie jakaś przytłaczająca lektura. Colin nie jest przeciętnym nastolatkiem, co wcale nie jest żadną nowością jeśli chodzi o książki Greena. Jest cudownym dzieckiem: uwielbia układać anagramy, bardzo dużo czyta, zna kilka języków. Co jest zadziwiające w tej postaci, to fakt, że chodził tylko i wyłącznie z dziewczynami o imieniu Katherine, a było ich aż dziewiętnaście! Jednak jego związki nie należały do długich. Kiedy dziewiętnasta Katherine z nim zerwała, Hassan namówił Colina na "podróż w nieznane". W swoich wakacji, Colin wpadł na pomysł stworzenia wzoru pozwalającego przewidzieć związki. Ja mam już serdecznie dosyć matematyki w każdej postaci (klasa matematyczna haha), a czytanie o Teoremacie już kompletnie mnie dobiło, ale jak dla mnie to jedyny malutki minusik tej książki!

Świat przedstawiony w książkach Greena sprawia, że sama chciałabym się nagle stać bohaterką jakieś jego powieści. Rodzice są wyrozumiali, przyjaciele zawsze pod ręką, a miłość czeka tuż tuż. Nie mówcie mi, że to nie jest coś pięknego haha. Może właśnie to sprawia, że jego książki są tak chętnie czytane głównie wśród młodzieży. Powieści jego autorstwa pomagają odnaleźć odpowiedzi na pytania nurtujące każdego nastolatka. Kolejnym plusem jest to, że książka jest wiarygodnie napisana. Mam na myśli, że np. dialogi nie są przekłamane, jeśli chodzi o "slang". Miło zaskoczyło mnie również to, że przypisy w książce zostały również napisane przez Johna Greena i to w świetny, humorystyczny sposób. Co ciekawe, na końcu książki znalazł się aneks, który tłumaczył matematyczne zagadnienia, które zostały zawarte w książce.

Bohaterowie są inteligentni i rozsądni. Co niektórych może zadziwiać, ponieważ moim zdaniem, w wielu serialach, filmach etc. współcześni nastolatkowie są kreowani w dużej mierze na "wiecznie imprezujących nieuków", co mija się z prawdą. W życiu każdego nastolatka, oczywiście również mojego, znajdzie się czas na zabawę z przyjaciółmi, ale jesteśmy również świadomi swoich obowiązków, a głównym z nich jest nauka. Jednak wydaje mi się, że na temat, jakie mam odczucia w związku z postrzeganiem mnie przez dorosłych, napiszę kiedyś oddzielny post.

Podsumowując, książka jest świetna dla nastolatków, jednak nie tylko! Jest bardzo wciągająca, na pewno nie należy do tych, z którymi człowiek się męczy, żeby jakoś dobrnąć do ostatniej strony.

Cytaty:

Książki to notoryczni Porzucani: gdy je odkładasz, mogą na ciebie czekać wiecznie, a gdy poświęcisz im uwagę, zawsze odwzajemniają twoją miłość.

Ale temu uśmiechowi nie można było się oprzeć. Ten uśmiech mógłby wygrywać wojny i leczyć raka.

Lubił książki, ponieważ uwielbiał sam akt czytania, magię przemieniającą linie na papierze w słowa w jego głowie.

Można kochać kogoś tak bardzo, pomyślał, ale nigdy nikogo nie kocha się tak bardzo, jak bardzo się za nim tęskni”.

Morał z tej historii jest taki, że nie pamiętamy co się stało. To, co pamiętamy, staje się tym, co się wydarzyło.

Masz taką wartość, jak to, co jest dla ciebie ważne.

Ja nie chcę się wychylać, bo jak zaczynasz latać wyżej niż inni, to zaraz cię ustrzelą.

Akurat dziś przyszło mi do głowy, że chcę, by obcy uważali mnie za fajnego, bo ci, którzy mnie znają, już wiedzą, że taki nie jestem”.

Nie można zapełnić pustki tym, co się straciło.

Ludzie powinni się przejmować. To dobrze, gdy inni coś dla nas znaczą, że za nimi tęsknimy, gdy ich zabraknie.

A teraz idź spać, zanim ten dzień okaże się dla Ciebie jeszcze gorszy.

Uważam, że Bóg ma w nosie to, czy ktoś kupi sobie psa albo czy kobieta ubiera szorty. Za to nie ma w nosie, czy ktoś jest dobrym człowiekiem.

I czuł, że jest zupełnie niewyjątkowy w najlepszy możliwy sposób.

Brakujących fragmentów nie da się wpasować w swoje wnętrze, gdy się je już raz straci.

Podobała mu się sama idea picia kawy – ciepłego napoju, który dodaje energii i od stuleci kojarzy się z ludźmi wyrafinowanymi i intelektualistami”.

Na koniec mój ulubiony:

Jeśli człowiek zachowuje się jak kameleon przez całe życie, w końcu nic, co go dotyczy, nie jest już prawdziwe.

Moja ocena: 7/10

poniedziałek, 2 stycznia 2017

2016 for me


Witam Was bardzo serdecznie, pierwszy raz na blogu w 2017! Pomyślałam sobie, że całkiem fajnie by było zrobić coś a'la podsumowanie 2016... w takich postach nie jestem najlepsza, więc pomyślałam sobie, że najlepszym rozwiązaniem będzie wypełnienie go głównie zdjęciami.
2016r. na pewno był rokiem pełnym wrażeń, wspominam go bardziej pozytywnie, niż negatywnie i żyję cichą nadzieją, że 2017 będzie jeszcze lepszy.

Styczeń


pamiętam jedynie, że 01.01 spadł śnieg, a w tym roku podobnie, tyle że 02.01. :D

Luty

wiem, że w tym miesiącu powróciłam na bloga i w sumie nic więcej się wtedy nie stało

Marzec

ten miesiąc nie był jakiś szczególny: nauka, Wielkanoc, przygotowania do bierzmowania i doskonale pamiętam, że byłam chora


Kwiecień

w Prima Aprilis miałam bierzmowanie no i oczywiście egzaminy gimnazjalne, które były niesamowicie stresujące. :)

Maj

majówka, ognisko z rodziną, urodziny koleżanki, kręgle, CIVIL WAR <3, no i ostatniego dnia maja wyruszyliśmy z klasą na dwudniową wycieczkę, prawie cały pierwszy dzień spędziliśmy w Zatorze, wieczorem pojechaliśmy do centrum handlowego

Czerwiec

moje urodziny <3 i jednocześnie drugi dzień wycieczki, czyli deszczowa Szyndzielnia i obóz koncentracyjny Auschwitz - Birkenau. W każdym bądź razie swoje urodziny świętowałam przez kilka dni, bo to z rodziną, to ze znajomymi na kręglach... :) no i oczywiście zakończenie roku szkolnego, zakończenie edukacji w gimnazjum! Ogromny płacz z tęsknoty i strach przed nową szkołą.

Lipiec

pierwszego dnia tego cudownego miesiąca dowiedziałam się, że zostałam przyjęta do LO :) jakoś pod koniec miesiąca wyruszyłam na obóz sportowy <3

Sierpień

wróciłam z obozu sportowego, który bardzo miło wspominam :) rozkoszowałam się w dalszym ciągu wakacjami z jednocześnie narastającym stresem związanym z LO :)

Wrzesień

początek roku szkolnego, czas na zapoznanie się z nową klasą :) świetne nowe znajomości, których rodzice już zaczynali mieć dość, bo mnie prawie wcale w domu nie widywali :D

Październik

to był zdecydowanie najlepszy miesiąc w całym roku <3 moja kuzynka wyszła za mąż, a jej wesele na zawsze pozostanie w mojej pamięci :)

Listopad

kolejny bardzo udany miesiąc, dwie świetne osiemnastki, jedna mojej kuzynki, a druga przyjaciółki. <3

Grudzień

Grudzień - strasznie szybki miesiąc, przygotowania do świąt, święta, a tu nagle sylwester i bum! czas na 2017 :)



Przy okazji chciałabym Wam zaprezentować kilka ubrań z New Look :)

KLIK 

 KLIK

 KLIK

KLIK 






Życzę Wam Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku! Żeby 2017 był lepszy od 2016 i każdego poprzedniego. :) Żebyście cieszyli się każdym dniem, czuli spełnienie w związku z pracą / szkołą no i cóż jeszcze... zdrowia, pomyślności! I żebyście wszyscy dotrwali ze mną do 2018. :) I oczywiście radości z blogowania!