piątek, 18 maja 2018

AVON, NATURAL,S PEAR & PEONY, SCENTED SPRITZ (MGIEŁKA DO CIAŁA 'GRUSZKA I PIWONIA')


Cześć wszystkim, dziś krótko, zwięźle i na temat!
Zapraszam na recenzję mgiełki do ciała o zapachu gruszki i piwonii.

Odświeża skórę i nadaje jej delikatny zapach. Działa chłodząco i relaksująco. Nadaje się również do odświeżania pościeli i pomieszczeń.

Lubię te mgiełki, ale jak dla mnie zapach nie utrzymuje się jakoś strasznie długo. Czuć ja około 4 godzin. Lekka, odświeżająca mgiełka dodająca energii i orzeźwienia. Zapach jest bardzo kobiecy, pachnie wręcz sadem owocowym. Uwielbiam go, oprócz używania go na ciało po kąpieli używam go także jako odświeżacz powietrza w mieszkaniu, od razu lepiej się czuję w tak pachnącym otoczeniu. Butelka mocna ,solidna podobnie atomizer który ładnie rozpyla zapach. Szata graficzna wizualnie bardzo ładna. Minusem jest to , że z początku czuć alkoholową woń... no ale cóż może to dzięki temu mgiełka nie jest aż tak bardzo ulotna. W cenie regularnej kosztuje 17zł, jednak bardzo często jest na promocji i można go kupić za mniej niż 10zł. Przyjemny, tani i niezbyt wydajny gadżet umilający życie. Myślę że za taką cenę warto jest spróbować.

Moja ocena: 4/5

środa, 16 maja 2018

SEMILAC 041 CARIBBEAN GREEN | 001 - STRONG WHITE

Witam wszystkich bardzo serdecznie na moim blogu. :) Dzisiaj znowu tak na szybko do Was piszę. Już dawno po majówce i czas już się przyzwyczaić z powrotem do chodzenia do szkoły. Do tego do mojej osiemnastki coraz mniej czasu i powoli zaczynam zajmować się sprawami organizacyjnymi, żeby to jakoś wyszło. Nie będę Wam dłużej zanudzać, przejdźmy do sedna. :)

Dla odmiany, bo wpisów paznokciowych jeszcze u mnie nie było, chciałam Wam pokazać mój ostatni manicure. Nie jestem z niego aż tak zadowolona, jednak wydaje mi się, że nie jest paskudny. :) Podoba mi się ta zieleń, jednak jest to trochę zbyt intensywny kolor. Nie podoba mi się to, że jest pół transparentny. W celu "zwiększenia" jego krycia nałożyłam pod spód biały lakier, jednak niewiele to dało. Na pierwszy rzut oka tego nie widać, jednak widać miejsca, w których jest nierównomiernie nałożony. Bardzo ciężko mi się z nim pracowało, wolę lakiery trochę gęstsze i zdecydowanie lepiej kryjące. Mam inne kolory Semilac, które bardzo dobrze mi się sprawdzają, ten jest zdecydowanie wśród nich najgorszy. Co do bieli, to nie mam nic szczególnego do powiedzenia. Ładna, czyta biel, dobre krycie, mocny pigment (wydłużam czas utwardzania w odróżnieniu od innych kolorów). Ogólnie u mnie lakiery tej firmy bardzo fajnie się trzymają na paznokciach, czasem nawet miesiąc nosiłam jedną hybrydę i pewnie mogłabym nosić dłużej gdyby nie odrosty.

Na dzisiaj to tyle, zapraszam na kilka zdjęć i do następnego! :)





sobota, 5 maja 2018

FILMY | KWIECIEŃ 2018

W tym miesiącu jakoś znowu nie poszalałam z filmami. Ogólnie ostatnio coraz mniej ich oglądam, nie mam tyle czasu. Dzisiaj też piszę do Was na szybko, bo o 19 idę na osiemnastkę mojej przyjaciółki, więc też nie mogę pozwolić sobie na nie wiadomo jaki poemacik. :)

Millerowie to może nie jest jakieś "wybitne" kino, jednak ja raz na jakiś czas lubię obejrzeć sobie taką komedię.
7 rzeczy, których nie wiecie o facetach to... niezbyt wybitny film. Z resztą jak większość polskich komedii, no szału nie ma. Obejrzałam go, bo siedziałam akurat z rodzicami, gdyby nie oni to w życiu bym nie usiadła do tego filmu. Oceniłam go na 5, bo NIE był najgorszy, jednak gdybym dała wyższą ocenę, to bym miała wyrzuty sumienia. :)
Zaś Snajper... naprawdę świetny film. Nie byłam do niego jakoś otwarcie nastawiona, jednak naprawdę warto go obejrzeć.

1. Millerowie - Okradziony z towaru diler David musi w ramach zadośćuczynienia przywieźć z Meksyku dużą dostawę narkotyków. Dla niepoznaki organizuje więc wymyśloną rodzinę. 
Moja ocena: 7/10














2. 7 rzeczy, których nie wiecie o facetach - Siedem splatających się ze sobą historii, które ukazują poglądy mężczyzn na relacje i związki.
Moja ocena: 5/10















3. Snajper - Historia kariery wojskowej i życia osobistego Chrisa Kyle'a, który zyskał sławę najlepszego snajpera w historii elitarnej jednostki Navy SEALs. 
Moja ocena: 7/10



czwartek, 3 maja 2018

DERMAGLIN, MASECZKA OCZYSZCZAJĄCO - ODŻYWCZA Z ZIELONĄ GLINKĄ KAMBRYJSKĄ, JEDWABIEM I OLEJKIEM JOJOBA


Profesjonalna maska polecana do pielęgnacji skóry o obniżonej jędrności, szorstkiej lub wymagającej gruntownego oczyszczenia. Głęboko oczyszcza skórę, łagodzi i koi podrażnienia, zapobiega powstawaniu zmian skórnych. Działa wybitnie odświeżająco i rewitalizująco. Dostarcza składniki odżywcze głównie makro i mikroelementy niezbędne dla zdrowia skóry. Napina, ujędrnia i wygładza skórę (delikatny lifting). Dzięki proteinie jedwabiu i olejku jojoby maska chroni skórę przed wysuszeniem, odpowiednio nawilża i nadaje jej aksamitnej gładkości. Wizualnie poprawia wygląd i owal twarzy. 
Produkt 100% naturalny - przebadany dermatologicznie. Nieperfumowany.

Maseczka starczyła mi na dwa użycia, jednak to drugie było już "skromniejsze", ponieważ maska zasycha. Nie lubię w glinkach tego nieprzyjemnego uczucia, kiedy zasycha na buzi, jednak jest to do przebolenia. Aplikacja była łatwa i przyjemna, oczywiście gorzej było ze zmyciem tej skorupki. Maska brudzi dosłownie wszystko. Buzia po jej zastosowaniu była oczyszczona, wygładzona. Zdecydowanie nie była przesuszona, czułam to odżywienie, które obiecuje producent. Cena za taką maskę jest niewielka, kosztuje ok. 5zł, można ją kupić w Rossmannie.

Moja ocena: 3/5

sobota, 28 kwietnia 2018

JAK TEN CZAS SZYBKO LECI...


Witajcie kochani! :)
Miałam poczekać z postem do przyszłego tygodnia, ale z racji, że dzisiaj sobota, to postanowiłam do Was odrobinkę poklikać. Dawno nie pisałam posta typowo o tym, co u mnie, rzadko kiedy mam czas na takie rzeczy. Więc... od czego by tu zacząć? Pisałam już Wam w lutym, że zaczęłam robić prawo jazdy i... jestem nieco zawiedziona, że tak to się przeciąga. Jestem dopiero po pierwszej godzinie jazdy, a miałam nadzieję, że do czerwca już zdam... niestety, nie można mieć wszystkiego. W ogóle jak ten czas szybko leci, prawda? Pamiętam jakby to było wczoraj, jak zaczął się 2018 rok i zaczynałam planować swoją osiemnastkę, niecierpliwiłam się, bo chciałam mieć już prawo jazdy... a teraz co? Został mi mniej więcej miesiąc do osiemnastki, machina ruszyła, zaproszenia do rodziny rozesłane, ze znajomymi jeszcze się wstrzymałam, DJ jest, w poniedziałek jadę zamówić ciasta i tort. Już prawie wszystko jest. Po drodze za tydzień idę na osiemnastkę mojej przyjaciółki, następnego dnia pierwsza komunia, tydzień później druga osiemnastka, w ostatnią niedzielę maja druga komunia, potem w piątek moja osiemnastka i wakacje prawie. :) Ktoś mi kiedyś powiedział, że im człowiek jest starszy, tym szybciej mija czas, przechodzi jak piasek między palcami. Co prawda nie mam jeszcze nawet osiemnastu lat, jednak już dostrzegam tą różnicę. Wydaje mi się, że główną rolę odgrywa fakt, że im człowiek jest starszy, tym więcej ma obowiązków, a obowiązki pochłaniają masę czasu. W moim wypadku większość czasu na razie pochłania szkoła (zarówno liceum, jak i szkoła jazdy :)).
Nie będę się za bardzo rozpisywać, więcej napiszę przy innej okazji. :) A tymczasem zapraszam Was do komentowania, piszcie o czym chcielibyście poczytać i zachęcam do zadawania pytań, ponieważ planuję w najbliższym czasie zrobić Q&A. :)

sobota, 21 kwietnia 2018

ENGLISH MATTERS 70/2018



This & That - na początku możemy przeczytać m. in. o Akiane Kramarik, która jest malarką.

People & Lifestyle
• Britain According to Uncle Sam - Stany Zjednoczone i Wielka Brytania mogą mieć wspólny język, ale kulturowo rzecz biorąc, oba kraje są całkowicie różne od siebie.
• What the British Say about the Americans - Brytyjczycy mają dużo do powiedzenia o mieszkańcach Stanów, od słów pełnych szacunku, do tych pełnych urazy.
• Good Night, Sleep Tight - w artykule dowiemy się m. in. o konsekwencjach bezsenności.
• The Charm of Rupert Everett - Przystojny, czarujący, naprawdę utalentowany i żądny przygód arystokrata - tak można opisać Ruperta Everetta w pigułce.

Culture
 • The Accidental Invention of the Teabag - artykuł o przypadkowym wynalazku, prawie tak popularnym jak przypadkowe odkrycie penicyliny.
• No Girls Allowed - Chociaż brzmi to jak jakiś chłopięcy slogan nabazgrany na domku na drzewie, "No Girls Allowed" to tak naprawdę mantra w niektórych poważnych miejscach na całym świecie.

Conversation Matters
• Do You Feel the Rhythm? - Podczas gdy języki mogą nas dzielić, muzyka może jednoczyć ludzi wszystkich kolorów i wyznań.

Language
• The Savage Slang of Youth - artykuł o slangu, jeśli ktoś nie wie co to znaczy, savage, bae, yolo itd., to tutaj się tego dowie. :)
• Get On Fleek With Exercises - trzy zadania do wykonania: wyrażenia idiomatyczne.
• ESP – Focus on Insurance - język angielski do celów specjalistycznych.

Travel
• English Matters’ Guide to Cornwall - W południowo - zachodniej części Anglii znajduje się zachwycające hrabstwo - lub Księstwo - Kornwalii, obszar wyróżniający się walorami przyrodniczymi ze skalistym wybrzeżem i zdumiewającymi, zachwycającymi plażami.

Leisure
• From A to Z - w tym wydaniu Katarzyna Szpotakowska przedstawia nam słownictwo na literkę "J".
• Classic English Literature Contest - test odnośnie tekstu.
• Rack Your Brain! - ćwiczenia sprawdzające wiedzę nabytą podczas czytania magazynu. :)

Ten, jak i inne numery English Matters możecie kupić tutaj. :)
Za możliwość zapoznania się z magazynem dziękuję wydawnictwu Colorful Media.

wtorek, 17 kwietnia 2018

THE END OF THE F***ING WORLD


Pełen czarnego humoru serial na podstawie komiksu o nastolatku mającym zadatki na psychopatę i spragnionej przygód buntowniczce, którzy wyruszają na pechową wyprawę.


Z upływem czasu poznajemy nie tyle co historię głównych bohaterów, ale bardziej motywy i sytuacje, które pchnęły ich do popełnienia tego co zrobili. Możemy dzięki temu lepiej ich zrozumieć i wczuć się w ich sytuację. Bardzo dobrze się wspólnie uzupełniali i jak dla mnie to oni skradli całe show. Momentami zabawne, lekko i absurdalnie, ale też momentami smutno, mrocznie a nawet przygnębiająco.  Klimatyczna, wciągająca, bardzo oryginalna opowieść o dwójce nietypowych nastolatków.  Ich rozwijająca się relacja nie pozwoli ci oderwać się od ekranu.  Lekki, przyjemny i pełen czarnego humoru.  Do obejrzenia w jeden wieczór. Myślałam, że to będzie typowy serial teen drama, o jak miło, że się pomyliłam! Końcówka mnie rozbiła, czekam z niecierpliwością na drugi sezon - o ile będzie, ale tak się zapowiada :) Jeśli zastanawiacie się czy warto obejrzeć... warto!


Nie powiem też, że jestem pod każdym aspektem zachwycona tym serialem, bo bym skłamała. Jednak piszę Wam o nim, ponieważ ma w sobie coś, czego jeszcze nie znalazłam w innych serialach. Nie potrafię tego jednoznacznie zidentyfikować, po prostu ma "to coś". Wydaje mi się, że nie ma sensu, żebym się dłużej rozwodziła na temat tego serialu, przekonajcie się sami czy jest to coś interesującego do zobaczenia. :)


Moja ocena: 7/10