sobota, 5 sierpnia 2017

ENGLISH MATTERS NR 65/2017


Dzisiaj pora na kolejny - 65, wakacyjny numer magazynu językowego English Matters na miesiąc lipiec-sierpień. Ten numer tak jak i poprzednie obfituje w ciekawe artykuły i kusi atrakcyjną szatą graficzną. O czym przeczytamy tym razem? 

Jak wiecie, to magazyny dla osób uczących się języka angielskiego, żeby je czytać trzeba znać już angielski na pewnym poziomie, jednak możemy go polepszyć, czytając interesujące artykuły i odkrywając nowe słówka.


Na początku numeru przedstawiono sylwetkę Ivanki Trump - córki obecnego prezydenta USA, której historia i sukcesy są równie interesujące jak i jej ojca.

Tematem numeru są liczby - miary, pomiary ilości, ułamki itd. Była to dla mnie świetna powtórka, ale też dawka nowej wiedzy, bo zawsze miałam problemy z liczbami dziesiętnymi po angielsku, czy ułamkami. Pamiętam nawet jak w roku szkolnym miałam temat o liczebnikach i niestety nie byłam w stanie wszystkiego zapamiętać, co z czym, jak i w ogóle. W tym artykule wszystko jest jasno napisane i mam nadzieję, że teraz już nie będę mieć problemów. :)

W tym numerze znajdziemy również "Summer Party Destinations", czyli artykuł bardzo na czasie. Znajdziemy tam między innymi informacje na temat Ibizy oraz Majorki.

Na koniec możemy poćwiczyć w sekcji Leisure, mamy tam trochę slangu, przydatnych zwrotów i nie tylko.

Po English Matters mogą sięgnąć wszyscy zainteresowani nauką języka angielskiego ale również ci, którzy chcą po prostu poczytać na interesujące tematy i przy okazji zwyczajnie utrwalać już zdobyte kompetencje językowe.

Ze strony internetowej magazynu można też pobrać listę słówek z tego numeru oraz karty pracy. Zachęcam do sięgnięcia po ten dwumiesięcznik. Jak zwykle - nie zawiodłam się. :)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Colorful Media.

http://magazynyjezykowe.pl/
Tutaj możecie zakupić to czasopismo:  http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/260-english-matters-nr-65.html

sobota, 1 lipca 2017

Q&A #2


Hej. Ostatnio prosiłam Was o zadawanie mi pytań i dzisiaj postaram się na nie odpowiedzieć. :) Korzystając z okazji chciałabym Wam powiedzieć, że mimo tego, iż są już wakacje, to niestety nie mam zbyt wiele czasu. Bodajże 14. lipca wyjeżdżam nad morze i mam nadzieję, że wyjazdem jeszcze coś tutaj napiszę. Każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie Waszych blogów, a jak widać, nie mam tych chwil wiele. :) Okej, nie będę już przedłużać, zaczynam!


Jakie jest Twoje największe marzenie?
W dalszym ciągu jest nim koncert Guns N' Roses... byli w zeszłym tygodniu w Polsce, ale niestety jestem jeszcze niepełnoletnia, więc nic dziwnego, że rodzice nie pozwolili mi jechać. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się pojawią w naszym kraju.


Jakie kraje chciałabyś zobaczyć?
Najchętniej zwiedziłabym cały świat, jednak to mało prawdopodobne... do najważniejszych zaliczam Japonię, Norwegię, Islandię, Madagaskar, Wietnam.


Jak wyobrażasz sobie swoje życie za 12 lat?
Wtedy będę mieć 29 lat... ciężko mi powiedzieć. Mam nadzieję, że w tym wieku już będę mieć dobrą pracę, a może już założę rodzinę? Naprawdę ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo to naprawdę dużo czasu...


Czy znalazłaś w życiu bratnią duszę?
Jeszcze nie. :)


Co robisz w wolnym czasie?
Jak już pisałam na początku posta, większość swojego czasu poświęcam na odwiedzanie blogów. Oprócz tego często spotykam się ze znajomymi... i to chyba tyle. :)


Jakie masz plany na wakacje?
Cały lipiec już mam zapełniony... głównie na spotkania ze znajomymi. Tutaj wypad do kina, czyjeś urodziny, spotkanie klasowe, rowery... a później jadę na dwa tygodnie do Ustki. Po powrocie na razie żadnych planów nie mam, ale pewnie będą to same spotkania.


Co lubisz, a czego nie lubisz w blogsferze?
Zdecydowanie lubię ludzi, którzy tutaj są. Świetne jest też to, że dzięki Waszym blogom tak dużo się dowiedziałam! A czego nie lubię... najbardziej denerwującą dla mnie rzeczą są komentarze typu "obs za obs" itp. Jeśli blog mi się podoba, to z chęcią zaobserwuję, ale nie robię tego po to, żeby mnie więcej osób obserwowało, przecież takie coś nie ma sensu. Mogłabym dłużej rozwodzić się na ten temat, niektórzy widziałam, że poświęcali na ten temat całe posty, ja może kiedyś też taki zrobię. :)


Kim chciałabyś być w przyszłości?
Szczerze mówiąc jeszcze nie wiem, nie lubię aż tak bardzo wychodzić w przyszłość. Co ma być, to będzie, a my żyjemy tu i teraz. :)


Z czym kojarzy Ci się Twój ulubiony kolor?
Moim ulubionym kolorem jest czarny i kojarzy mi się głównie z ciemnością, smutkiem, tajemnicą, taką uczuciowością i melancholią.


Najlepsza książka, jaką ostatnio przeczytałaś?
Ostatnio nie czytam zbyt wiele, niestety nie mam zbyt wiele czasu... niech tą książką będzie "19 razy Katherine" chociaż nie czytałam jej tak znowu "ostatnio", bo aż w grudniu, jednak od tej pory nie przeczytałam zbytnio dużo ciekawych książek.


Ulubiona aplikacja na telefonie?
Najczęściej korzystam z Messengera i Snapchata. :)


Jakie są Twoje ulubione 3 fryzury na ciepłe dni?
Najczęściej spinam włosy w kucyk, ewentualnie w koka. Od czasu co czasu lubię chodzić w dwóch dobieranych warkoczach.


Dziękuję wszystkim za zadawanie pytań. Jeśli jeszcze chcielibyście się czegoś dowiedzieć zachęcam do zadawania pytań pod tym postem, jeśli będzie ich sporo, zrobię za jakiś czas kolejny post z serii Q&A, a jeśli nie, to po prostu dorzucę odpowiedzi w kolejnym poście. :)






piątek, 16 czerwca 2017

KRAKÓW


Byłam w tym mieście dopiero trzeci raz w swoim życiu. Za każdym razem była to wycieczka szkolna. W sumie nie zdziwiło mnie to, że nie zobaczyłam wiele nowych rzeczy. Niestety nie wszystko poszło po mojej myśli, ponieważ nie mam zbyt wielu zdjęć z tych trzech dni. Znaczy się... mam, ale na większości wcięli mi się moi znajomi, więc stwierdziłam, że takie fotografie sobie odpuszczę. :)

Pierwszego dnia byliśmy w Kazimierzu, jest to żydowska dzielnica Krakowa. Obecnie stanowi jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych Krakowa, jest też ważnym centrum życia kulturalnego miasta. Najważniejszymi miejscami, które miałam okazję zobaczyć była Synagoga Remuh i Cmentarz Remuh. Mieliśmy również trochę czasu wolnego, poszliśmy coś zjeść i spacerowaliśmy. Ilość turystów była ogromna. Prawie wcale nie słyszałam tam polskiego języka, naprawdę.


Drugiego dnia, wszyscy bardzo zmęczeni i niewyspani, ruszyliśmy znów zwiedzać. Tym razem zwiedzaliśmy Wawel i Stare Miasto. Najwięcej czasu spędziliśmy zwiedzając Bazylikę archikatedralną św. Stanisława i św. Wacława w Krakowie. Szczerze mówiąc, to nie słyszałam prawie nic z tego co mówiła pani przewodnik. Były tam tłumy, trzeba było się przeciskać, żeby nie zgubić swojej grupy. Byłam już wcześniej w tej bazylice, jednak takich tłumów nie zapamiętałam. A te tłumy przyczyniły się do tego, że było mi okropnie duszno, więc niestety nie wspominam zbyt miło tej części zwiedzania. No i oczywiście skoro bazylika, to i na koniec Wieża Zygmuntowska. Dotykając dzwonu, zostawiłam tam swoje marzenie i liczę na to, że się spełni. :) 







Miałam również okazję podziwiać krużganki z dziedzińca zamkowego. 



Zaś jeśli chodzi o Stare Miasto, budowlami, które najbardziej mi zapadły w pamięci są: Kościół św. Andrzeja, Kościół św. Franciszka z Asyżu i oczywiście Kościół Mariacki.




Ostatniego dnia naszego pobytu w Krakowie wybraliśmy się zobaczyć obraz Leonarda da Vinci "Dama z gronostajem" w Muzeum Narodowym. Szczerze mówiąc, jestem zachwycona tym obrazem. Nie znam się jakoś specjalnie na sztuce, jednak kiedy zobaczyłam ten obraz na własne oczy, miałam ciarki i gęsią skórkę. Nie mogłam od niego oderwać wzroku. W taki sposób pożegnaliśmy Kraków. Zahaczyliśmy również o Wadowice. Byliśmy tam bardzo krótko, ponieważ chcieliśmy już wracać do domów, więc korzystając z wolnej chwili skoczyłam z koleżankami po kremówki. :)


Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu, jednak mogliśmy pojechać na cztery dni. Zobaczylibyśmy więcej i nie gonilibyśmy tak, jak to było teraz. W dodatku drugiego dnia upały nie odpuszczały ani na moment... 

PS. Pod poprzednim postem znalazło się bardzo mało pytań na Q&A, możecie je zadawać również tutaj. W wolnej chwili stworzę taki post, jednak najpierw muszę nadrobić moje zaległości. :)

niedziela, 4 czerwca 2017

MOŻE BY TAK Q&A?

Ostatnio nawet nie miałam czasu, żeby zerkać na Wasze blogi. Wiem, że mało kiedy tutaj piszę, ale staram się jak najczęściej do Was zaglądać. Niestety zbliża się koniec roku szkolnego, co za tym idzie? Nauczyciele oszaleli, kartkówka za kartkówką, sprawdziany, w tym tygodniu pisałam jeszcze diagnozy z matematyki, j. angielskiego i j. polskiego. Teraz wreszcie mogę odpocząć... nie, nie mogę, bo powinnam robić stronę internetową na informatykę, ale ciii... :) W każdym bądź razie plus jest taki, że jadę na wycieczkę do Krakowa, więc oderwę się na chwilę od tego wszystkiego po to, żeby w czwartek wrócić do szkoły i na szybko poprawiać oceny. :) Postaram się przygotować dla Was jakąś fotorelację z tego wyjazdu i przy okazji w najbliższym poście pochwalę się co dostałam na urodziny, które obchodziłam 1 czerwca. :D Piszę do Was tak na szybko, nie przygotowałam nic szczególnego na ten dzień, po prostu trochę stęskniłam się za pisaniem tutaj. Rzuciłam na wpół spakowaną walizkę w kąt i usiadłam przed laptopem. :) Z racji mojej słabej aktywności zapraszam do zaglądania na mojego instagrama (xx_paulix) i snapchata (piczes798). Tam odzywam się o wiele częściej. :) Możecie zostawić mi w komentarzach swoje nazwy, z chęcią Was pododaję. :D

Wpadłam również na pomysł, żeby zrobić małe Q&A, żebyście mogli mnie lepiej poznać. Jeśli macie jakieś pytania, możecie zadawać je pod tym postem, jeśli będzie ich wystarczająco dużo, to postaram się zrobić jeszcze taki post.

Tymczasem ja idę kończyć pakowanie i powoli będę zbierać się do spania. Do następnego. :)


















niedziela, 21 maja 2017

ENGLISH MATTERS

English for beginners" - język angielski dla początkujących

Artykuły w tym wydaniu specjalnym nie są trudne, jak widzimy na okładce, są przeznaczone dla początkujących. Jeśli zaś jesteście osobami, które mają bardzo dobrze opanowany język angielski, nie ma przeciwwskazań, byście również mogli sięgnąć po to wydanie. W środku znalazłam wiele interesujących artykułów. Znajdziecie tutaj wiele ciekawostek, znajdziecie artykuły m. in. o: Adele, "Teen Wolf" i o Snapchacie. Artykuły są krótkie, bardzo przyjemnie się je czyta. W gazecie co kilkanaście stron znajdziecie ćwiczenia, co moim zdaniem też jest świetne, bo można sobie przypomnieć i utrwalić niektóre rzeczy. W skrócie: jestem na tak!




English Matters - numer 64

Znajdują się tu artykuły poświęcone wymarzonej pracy i wykształceniu, ale nie tylko. Z największą ciekawością przeczytałam chyba "Hate Speech", czyli mowa nienawiści. Było to bardzo interesujące. Choć za historią nie przepada, to artykuł autorstwa Davida Inghama pt. " Proud to Be British" zwrócił moją szczególną uwagę. A co w tym artykule? Wynalazki Brytyjczyków! Moje wielkie uznanie zdobył również "Blissfully Blended Words", w artykule znajdziemy słowa, które powstały w wyniku połączenia dwóch innych, np. sitcom = situational + comedy. :)



Serdecznie zapraszam do zaznajomienia się z tymi magazynami, jeśli jeszcze nie mieliście okazji. Jeszcze nie zawiodłam się na tej firmie. Jak zwykle artykuły ciekawe, ilustracje przyjemne dla oka, a dawka nowych słówek nikomu nie zaszkodzi. :)