niedziela, 14 stycznia 2018

WITAM W 2018 ROKU!

Witajcie kochani! Co tam u Was?

Ja właśnie zaczynam ferie, z czego się strasznie cieszę, bo w końcu na dobre odpocznę od szkoły. Możecie sobie pomyśleć, że ja to, przecież dopiero co były święta... tyle, że ja na święta miałam trochę nauki zadane, w zasadzie teraz też troszkę mam, jednak ten czas będzie bardzo spokojny dla mnie. Ze stresu związanym z j. angielskim zauważyłam, że strasznie zaczęły mi wypadać włosy, co nigdy wcześniej się u mnie nie zdarzało, więc liczę, że niedługo zażegnam ten kryzys. Tym bardziej stresuje mnie fakt, że u mnie w szkole jeszcze nie skończył się semestr. Skończy się dopiero, o ile się nie mylę, siódmego lutego, więc jeszcze kupa czasu.

Początkowo chciałam przez ten cały miesiąc odpocząć od wszelkiego blogowania, od aktywności w social mediach, jednak doszłam do wniosku, że już dużo tych przerw miałam, zwłaszcza od bloga. Nie chcę nazywać tego postanowieniem noworocznym, bo one z reguły kończą się fiaskiem, ale chciałabym jednak pojawiać się tutaj więcej niż raz w miesiącu.

Na dzisiejszy wpis nie przygotowałam niczego konkretnego, z racji, że najzwyczajniej w świecie nie myślałam, że dzisiaj usiądę przed laptopem i coś do Was napiszę. :) Korzystając z okazji, mogłybyście / moglibyście polecić mi jakiś aparat? Mój staruszek już ledwo zipie, więc pomyślałam, że kupno nowego aparatu może być dobrym "nowym początkiem" w tym roku. :) Nie musi to być Bóg wie co, zależy mi na tym, żeby zdjęcia były w w miarę dobrej jakości. Póki nie pracuję, bo mam szkołę, nie chcę rodziców prosić o jakieś cuda, bo mają na głowie moją osiemnastkę, więc bez szaleństw. :) Czekam na jakieś sugestie w komentarzach, liczę na Waszą pomoc.

Pssst, w Biedronce są świetne zeszyty w cenie 9,99zł za sztukę.
Buziaki! :*



czwartek, 21 grudnia 2017

MÓJ ROK 2017 | JAKI BĘDZIE 2018? | ENGLISH MATTERS 67/2017

 

Może trochę szybko na jakieś podsumowania, jednak wiecie sami jak często się tutaj pojawiam - więcej mnie nie ma, niż jestem. Szczerze podziwiam wszystkich, którzy potrafią pogodzić pracę / szkołę, z obowiązkami domowymi, spotkaniami ze znajomymi i do tego z blogowaniem. Myślałam, że ja też jestem w stanie to zrobić, jednak czas pokazał, że nie wszystko jest do zrobienia.


Mój rok 2017


Ten rok minął zdecydowanie zbyt szybko. Pierwsze miesiące wspominam jakby przez mgłę. Były spokojne, nic szczególnego się nie działo. Dziać się zaczęło dopiero od wakacji. Poznałam dużo niesamowitych osób, z innymi polepszył mi się kontakt. W lipcu razem z kuzynką byłam przez dwa tygodnie w Ustce, było świetnie. Uwielbiam pobyty nad morzem. Na szczęście na tym jednym wyjeździe się nie skończyło, bo w sierpniu byłam jeszcze raz nad morzem - tym razem w Dziwnowie, który zawsze ciepło wspominam, ze względu na to, że byłam tam już kilka razy. Jednak miałam, że tak powiem, kilkuletnią przerwę od wyjazdów na północ naszego kraju, więc tegoroczne wyjazdy były dla mnie szczególnie ważne. Miło było pochodzić uliczkami, którymi spacerowało się kilka lat wstecz. Łącznie w te wakacje nad morzem spędziłam jakieś trzy tygodnie i nie ukrywam, że chciałabym więcej! Jedynym minusem wakacji jest to, że wszyscy są ciągle gdzieś na wczasach i ciężko się zebrać z ekipą na wspólny wypad, ale na szczęście udało nam się kilka takich zrobić. No ale nic nie trwa wiecznie i trzeba było wrócić do kochanej szkoły... drugi rok w liceum start! Okazał się być cięższy niż przypuszczałam. Najbardziej zmagałam się z j. angielskim. I tak w sumie sobie leciały kolejne tygodnie roku szkolnego w oczekiwaniu na półmetek i... bum! Był i półmetek. Miło wspominam ten wieczór, dużo potańczyłam, po prostu dobrze się bawiłam. A jak już minął półmetek to obudziłam się na momencie, w którym zdałam sobie sprawę, że nie dość, że zaraz Święta Bożego Narodzenia, Sylwester, to jeszcze zbliża się koniec pierwszego semestru. Nie jestem do końca zadowolona z ocen, jednak nie jest aż tak źle. Jutro wigilia klasowa i wolne! Ogólnie rzecz biorąc, ten rok był bardzo dobry.

Jaki będzie 2018?


Nie ukrywam, że rok 2018 zapowiada się ciekawie. Moje osiemnaste urodziny, prawko, osiemnastki znajomych, czyli dużo spotkań, a spotykać się z ludźmi uwielbiam! Oprócz tego planuję szukać pracę na wakacje, ale jestem rozdarta pomiędzy pracą w jakieś knajpie w okolicy a wyjazdem nad morze do pracy. Większych planów nie mam, czas pokaże.

English Matters 67/2017


Korzystając z okazji tego grudniowego, zimowego posta, chciałabym pokrótce przedstawić Wam kolejny numer English Matters. Okładka przedstawia Nowy Jork w śniegu (trochę go u nas brakuje ehh). Z ciekawością przeczytałam pierwsze strony, czyli dział This and That. Na samym początku przywitani zostaniemy krótkim fragmentem na temat najpopularniejszych pisarzy i ich pisarskich pseudonimów. Możemy przeczytać artykuł o ciekawej postaci, jaką jest Norman Davies. To autor takich książek jak "Powstanie 44" bądź "Boże Igrzysko". Pozostając w wątku historycznym, nie brakuje również publikacji na temat najbardziej paradoksalnych i absurdalnych wydarzeń z przeszłości.  W dziale Culture zainteresował mnie artykuł „Harrod’s – Something for Everyone” dotyczący ponad stuletniego domu towarowego w Anglii, czyli legendarnego Harrods’a. Dział Travel wyjaśnia zimową, klimatyczną okładkę magazynu, gdyż w nim znajdziecie artykuł „NY Winter Wonderland” poświęcony miastu, które bardzo chcę odwiedzić. Oprócz wspomnianych przeze mnie artykułów, w 67 wydaniu English Matters znajdziemy również wiele innych, które między innymi badają fenomen fidget spinnerów czy filozofii serialu House of Cards. Dla sprawdzenia nowo nabytej wiedzy, redaktorzy magazynu sporządzili również testy bazujące na informacjach zamieszczonych w magazynie. English Matters 67/2017 to interesujące artykuły w ładnej i kolorowej oprawie. Tradycyjnie, magazyn jest pełen ciekawych artykułów napisanych w języku angielskim. Jak zawsze redakcja zapewniła nam ciekawe artykuły z życia wzięte bądź ciekawostki i połączyła je z interesującym, nieoczywistym słownictwem. Za możliwość zapoznania się z magazynem dziękuję wydawnictwu ColorfulMedia.


Na koniec, korzystając z okazji chciałabym złożyć Wam życzenia: radosnych świąt w gronie najbliższych, zdrowia, szczęścia, dużo miłości. Wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych sobie celów jak i również wiele cierpliwości. Żeby każdy kolejny dzień był dla Was piękny, szczęśliwy. I oczywiście Szczęśliwego Nowego Roku 2018! Aby był jeszcze lepszy od 2017. :)

Do zobaczenia za rok!

niedziela, 26 listopada 2017

ENGLISH MATTERS WYDANIE SPECJALNE NR 23/2017


Hej kochani! Co u Was? Powiem Wam, że u mnie jakoś to leci... strasznie szybko mijają mi te tygodnie nauki, ah ta nauka... chciałoby się odpocząć. Jeszcze dostałam chwilową fuchę - musiałam poprawić artykuły na stronę szkoły, ho ho. Polonistka w klasie matematycznej haha. Ale już za miesiąc święta i nadejdzie chwila wytchnienia. W piątek (24.11) miałam półmetek i świetnie się wybawiłam. Nogi mnie strasznie bolą, ale nie narzekam! Nie będę już przedłużać, zapraszam Was na króciutką recenzję wydania specjalnego English Matters.


Zaciekawił mnie artykuł o super żywności. Autorka, Anna Buczko, odpowiada na takie pytania jak: Czym jest "superfood"? Dlaczego jemy "super żywność"? Jakie wartości odżywcze zawiera? Wspomina również o super owocach i o kontrowersjach związanych z całym tym tematem. Jeden z bardziej interesujących artykułów jest o szefach kuchni, takich jak np. Gordon Ramsay, Mary Berry etc. W tym numerze znajdziemy również bardzo ciekawy tekst dotyczący weganizmu.


Tak jak wskazuje nazwa tego wydania specjalnego - jest po prostu o jedzeniu, a jeść wszyscy musimy i lubimy, więc wydaje mi się, że warto wydać kilkanaście złotych na taką gazetkę i dowiedzieć się kilku nowych rzeczy.


czwartek, 26 października 2017

ENGLISH MATTERS NR 66/2017


Wystarczy rozpocząć lekturę nowego numeru czasopisma English Matters, by chociaż na chwilę zapomnieć o deszczu za oknem i równocześnie zrobić coś dla siebie – kolejny krok w kierunku rozwoju języka angielskiego. O czym możemy poczytać i jakie nowe słownictwo odkryć?

Kolejny numer bardzo mnie zaciekawił ze względu na główny artykuł, czyli The Naked Truth. Prześledzimy czasy, w których doszło do przełomu oraz poznamy niezbędne z tym zagadnieniem słownictwo.

Kolejny ciekawy artykuł „The Victorious Vikings”. Nietrudno się domyślić, że mowa tutaj o sławnych wikingach. Teraz możecie o nich przeczytać w English Matters między innymi na temat ich pochodzenia, obyczajów, cech które stanowiły o ich sile a także o tym, co stało się przyczyną ich upadku.

„Buckingham Palace – Behind the Queen’s Front Door” dotyczy historycznej, majestatycznej budowli, o której z pewnością każdy słyszał. Dzięki niemu możemy wybrać się na podróż do pałacu który ma 300 lat, domu królowej Elżbiety II. Pewnie niejedna osoba chciałaby go osobiście zwiedzić.

Kolejny artykuł, który mnie zainteresował jest również z działu Culture, a mianowicie „Poldark – a Period Drama for Everyone”. Słyszałam o tym serialu, aczkolwiek jeszcze nie miałam okazji obejrzeć. Oglądaliście? Sądząc po zdjęciach, akcja rozgrywa się w przepięknych rejonach Anglii. W Poldark - a Period Drama for Everyone dowiemy się nie tylko o serialu, ale przede wszystkim o samym głównym bohaterze.

Dział Travel przyciąga czytelników artykułem „Winchester Worth a While”. Dotyczy pięknego miasta oddalonego od Londynu 99 kilometrów.

Ciekawe, kolorowe, różnorodne. Na deser połowa artykułów w formie plików audio do odsłuchania oraz lista słówek w pliku pdf do pobrania ze strony internetowej czasopisma (do pobrania mp3 niezbędny jest kod). Cały numer #66 może okazać się pysznym obiadem, dzięki któremu dowiemy się wielu ważnych faktów, poznamy historię, ciekawe miejsca i ważnych ludzi. A przy tym - poznamy nieco gramatyki. English Matters obfituje w artykuły poruszające najróżniejsze tematy, zaczynając od celebrytów, poprzez kulturę, historię aż po reklamę, język i pieniądze. Oprócz artykułów, w dwumiesięczniku znajdziemy również wstawki typowo edukacyjne, z informacjami na temat gramatyki czy kultury krajów anglojęzycznych.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Colorful Media.

niedziela, 17 września 2017

CO U MNIE?

Szczerze Wam powiem, że nie sądziłam, że nie będę mieć w ogóle czasu, żeby wejść na Snapa, a co dopiero zajrzeć na bloga. Niestety tak się stało i chciałabym Was poinformować, że boję się, że może to nie ulec poprawie. W wakacje było o tyle dobrze, że czasem wchodziłam i chociaż czytałam sobie Wasze blogi. W roku szkolnym sytuacja wygląda tak, że nie mam nawet kiedy odpisać znajomym na wiadomości, sprawdzić tego Snapa, że już o np. Instagramie nie wspomnę. Mój dzień teraz wygląda tak, że wstaję o 4:50, a około 6:30 mam autobus. Jadę nim w jedną stronę aż godzinę czasu (nie polecam objazdów) i zanim dojdę do szkoły, to już jest kilka minut przed ósmą. Na szczęście nie mam w ogóle ośmiu lekcji, bo wtedy bym nie miała powrotu do domu, ponieważ mój ostatni autobus (i jedyny) odjeżdża o 14:20. Powiem Wam, że zanim wrócę do domu i coś zjem, to już jest 16. Siadam do lekcji, robię sobie przerwę tylko na kolację, a lekcje "kończę" i tak dopiero około północy. Kończę w cudzysłowie, bo nie zawsze udaje mi się być super przygotowaną do szkoły, ale zmęczenie już daje o sobie znać. Nie wiem jak sobie poradzę z tym natłokiem nauki, bo niestety zaczęły się rozszerzenia... Jestem na profilu matematyczno-językowym, więc siłą rzeczy rozszerzam matematykę, j. angielski i do tego geografię. W drugim semestrze zaczną się jeszcze dodatkowe zajęcia z j. polskiego, ponieważ maturkę rozszerzoną z polskiego chcę jak najbardziej zdać (odzywa się we mnie momentami dusza humanisty). Wierzcie mi, chciałabym tutaj być o wiele częściej, ale nie da się. Jak np. teraz - powinnam odrabiać lekcje, bo przez weekend byłam zajęta spotkaniami ze znajomymi, ale doszłam do wniosku, że muszę cokolwiek napisać, a że nie mam czasu na coś więcej, stwierdziłam, że post w stylu "co u mnie", raz na jakiś czas nie jest złym pomysłem. Przyszły tydzień to będzie moja osobista tragedia: diagnoza z matematyki, sprawdzian z podstawy z matmy, a do tego z rozszerzenia z matmy, że nawet o angielskim nie wspomnę.
Trzymajcie za mnie kciuki!




















sobota, 5 sierpnia 2017

ENGLISH MATTERS NR 65/2017


Dzisiaj pora na kolejny - 65, wakacyjny numer magazynu językowego English Matters na miesiąc lipiec-sierpień. Ten numer tak jak i poprzednie obfituje w ciekawe artykuły i kusi atrakcyjną szatą graficzną. O czym przeczytamy tym razem? 

Jak wiecie, to magazyny dla osób uczących się języka angielskiego, żeby je czytać trzeba znać już angielski na pewnym poziomie, jednak możemy go polepszyć, czytając interesujące artykuły i odkrywając nowe słówka.


Na początku numeru przedstawiono sylwetkę Ivanki Trump - córki obecnego prezydenta USA, której historia i sukcesy są równie interesujące jak i jej ojca.

Tematem numeru są liczby - miary, pomiary ilości, ułamki itd. Była to dla mnie świetna powtórka, ale też dawka nowej wiedzy, bo zawsze miałam problemy z liczbami dziesiętnymi po angielsku, czy ułamkami. Pamiętam nawet jak w roku szkolnym miałam temat o liczebnikach i niestety nie byłam w stanie wszystkiego zapamiętać, co z czym, jak i w ogóle. W tym artykule wszystko jest jasno napisane i mam nadzieję, że teraz już nie będę mieć problemów. :)

W tym numerze znajdziemy również "Summer Party Destinations", czyli artykuł bardzo na czasie. Znajdziemy tam między innymi informacje na temat Ibizy oraz Majorki.

Na koniec możemy poćwiczyć w sekcji Leisure, mamy tam trochę slangu, przydatnych zwrotów i nie tylko.

Po English Matters mogą sięgnąć wszyscy zainteresowani nauką języka angielskiego ale również ci, którzy chcą po prostu poczytać na interesujące tematy i przy okazji zwyczajnie utrwalać już zdobyte kompetencje językowe.

Ze strony internetowej magazynu można też pobrać listę słówek z tego numeru oraz karty pracy. Zachęcam do sięgnięcia po ten dwumiesięcznik. Jak zwykle - nie zawiodłam się. :)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Colorful Media.

http://magazynyjezykowe.pl/
Tutaj możecie zakupić to czasopismo:  http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/260-english-matters-nr-65.html

sobota, 1 lipca 2017

Q&A #2


Hej. Ostatnio prosiłam Was o zadawanie mi pytań i dzisiaj postaram się na nie odpowiedzieć. :) Korzystając z okazji chciałabym Wam powiedzieć, że mimo tego, iż są już wakacje, to niestety nie mam zbyt wiele czasu. Bodajże 14. lipca wyjeżdżam nad morze i mam nadzieję, że wyjazdem jeszcze coś tutaj napiszę. Każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie Waszych blogów, a jak widać, nie mam tych chwil wiele. :) Okej, nie będę już przedłużać, zaczynam!


Jakie jest Twoje największe marzenie?
W dalszym ciągu jest nim koncert Guns N' Roses... byli w zeszłym tygodniu w Polsce, ale niestety jestem jeszcze niepełnoletnia, więc nic dziwnego, że rodzice nie pozwolili mi jechać. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się pojawią w naszym kraju.


Jakie kraje chciałabyś zobaczyć?
Najchętniej zwiedziłabym cały świat, jednak to mało prawdopodobne... do najważniejszych zaliczam Japonię, Norwegię, Islandię, Madagaskar, Wietnam.


Jak wyobrażasz sobie swoje życie za 12 lat?
Wtedy będę mieć 29 lat... ciężko mi powiedzieć. Mam nadzieję, że w tym wieku już będę mieć dobrą pracę, a może już założę rodzinę? Naprawdę ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo to naprawdę dużo czasu...


Czy znalazłaś w życiu bratnią duszę?
Jeszcze nie. :)


Co robisz w wolnym czasie?
Jak już pisałam na początku posta, większość swojego czasu poświęcam na odwiedzanie blogów. Oprócz tego często spotykam się ze znajomymi... i to chyba tyle. :)


Jakie masz plany na wakacje?
Cały lipiec już mam zapełniony... głównie na spotkania ze znajomymi. Tutaj wypad do kina, czyjeś urodziny, spotkanie klasowe, rowery... a później jadę na dwa tygodnie do Ustki. Po powrocie na razie żadnych planów nie mam, ale pewnie będą to same spotkania.


Co lubisz, a czego nie lubisz w blogsferze?
Zdecydowanie lubię ludzi, którzy tutaj są. Świetne jest też to, że dzięki Waszym blogom tak dużo się dowiedziałam! A czego nie lubię... najbardziej denerwującą dla mnie rzeczą są komentarze typu "obs za obs" itp. Jeśli blog mi się podoba, to z chęcią zaobserwuję, ale nie robię tego po to, żeby mnie więcej osób obserwowało, przecież takie coś nie ma sensu. Mogłabym dłużej rozwodzić się na ten temat, niektórzy widziałam, że poświęcali na ten temat całe posty, ja może kiedyś też taki zrobię. :)


Kim chciałabyś być w przyszłości?
Szczerze mówiąc jeszcze nie wiem, nie lubię aż tak bardzo wychodzić w przyszłość. Co ma być, to będzie, a my żyjemy tu i teraz. :)


Z czym kojarzy Ci się Twój ulubiony kolor?
Moim ulubionym kolorem jest czarny i kojarzy mi się głównie z ciemnością, smutkiem, tajemnicą, taką uczuciowością i melancholią.


Najlepsza książka, jaką ostatnio przeczytałaś?
Ostatnio nie czytam zbyt wiele, niestety nie mam zbyt wiele czasu... niech tą książką będzie "19 razy Katherine" chociaż nie czytałam jej tak znowu "ostatnio", bo aż w grudniu, jednak od tej pory nie przeczytałam zbytnio dużo ciekawych książek.


Ulubiona aplikacja na telefonie?
Najczęściej korzystam z Messengera i Snapchata. :)


Jakie są Twoje ulubione 3 fryzury na ciepłe dni?
Najczęściej spinam włosy w kucyk, ewentualnie w koka. Od czasu co czasu lubię chodzić w dwóch dobieranych warkoczach.


Dziękuję wszystkim za zadawanie pytań. Jeśli jeszcze chcielibyście się czegoś dowiedzieć zachęcam do zadawania pytań pod tym postem, jeśli będzie ich sporo, zrobię za jakiś czas kolejny post z serii Q&A, a jeśli nie, to po prostu dorzucę odpowiedzi w kolejnym poście. :)