niedziela, 26 listopada 2017

ENGLISH MATTERS WYDANIE SPECJALNE NR 23/2017


Hej kochani! Co u Was? Powiem Wam, że u mnie jakoś to leci... strasznie szybko mijają mi te tygodnie nauki, ah ta nauka... chciałoby się odpocząć. Jeszcze dostałam chwilową fuchę - musiałam poprawić artykuły na stronę szkoły, ho ho. Polonistka w klasie matematycznej haha. Ale już za miesiąc święta i nadejdzie chwila wytchnienia. W piątek (24.11) miałam półmetek i świetnie się wybawiłam. Nogi mnie strasznie bolą, ale nie narzekam! Nie będę już przedłużać, zapraszam Was na króciutką recenzję wydania specjalnego English Matters.


Zaciekawił mnie artykuł o super żywności. Autorka, Anna Buczko, odpowiada na takie pytania jak: Czym jest "superfood"? Dlaczego jemy "super żywność"? Jakie wartości odżywcze zawiera? Wspomina również o super owocach i o kontrowersjach związanych z całym tym tematem. Jeden z bardziej interesujących artykułów jest o szefach kuchni, takich jak np. Gordon Ramsay, Mary Berry etc. W tym numerze znajdziemy również bardzo ciekawy tekst dotyczący weganizmu.


Tak jak wskazuje nazwa tego wydania specjalnego - jest po prostu o jedzeniu, a jeść wszyscy musimy i lubimy, więc wydaje mi się, że warto wydać kilkanaście złotych na taką gazetkę i dowiedzieć się kilku nowych rzeczy.


czwartek, 26 października 2017

ENGLISH MATTERS NR 66/2017


Wystarczy rozpocząć lekturę nowego numeru czasopisma English Matters, by chociaż na chwilę zapomnieć o deszczu za oknem i równocześnie zrobić coś dla siebie – kolejny krok w kierunku rozwoju języka angielskiego. O czym możemy poczytać i jakie nowe słownictwo odkryć?

Kolejny numer bardzo mnie zaciekawił ze względu na główny artykuł, czyli The Naked Truth. Prześledzimy czasy, w których doszło do przełomu oraz poznamy niezbędne z tym zagadnieniem słownictwo.

Kolejny ciekawy artykuł „The Victorious Vikings”. Nietrudno się domyślić, że mowa tutaj o sławnych wikingach. Teraz możecie o nich przeczytać w English Matters między innymi na temat ich pochodzenia, obyczajów, cech które stanowiły o ich sile a także o tym, co stało się przyczyną ich upadku.

„Buckingham Palace – Behind the Queen’s Front Door” dotyczy historycznej, majestatycznej budowli, o której z pewnością każdy słyszał. Dzięki niemu możemy wybrać się na podróż do pałacu który ma 300 lat, domu królowej Elżbiety II. Pewnie niejedna osoba chciałaby go osobiście zwiedzić.

Kolejny artykuł, który mnie zainteresował jest również z działu Culture, a mianowicie „Poldark – a Period Drama for Everyone”. Słyszałam o tym serialu, aczkolwiek jeszcze nie miałam okazji obejrzeć. Oglądaliście? Sądząc po zdjęciach, akcja rozgrywa się w przepięknych rejonach Anglii. W Poldark - a Period Drama for Everyone dowiemy się nie tylko o serialu, ale przede wszystkim o samym głównym bohaterze.

Dział Travel przyciąga czytelników artykułem „Winchester Worth a While”. Dotyczy pięknego miasta oddalonego od Londynu 99 kilometrów.

Ciekawe, kolorowe, różnorodne. Na deser połowa artykułów w formie plików audio do odsłuchania oraz lista słówek w pliku pdf do pobrania ze strony internetowej czasopisma (do pobrania mp3 niezbędny jest kod). Cały numer #66 może okazać się pysznym obiadem, dzięki któremu dowiemy się wielu ważnych faktów, poznamy historię, ciekawe miejsca i ważnych ludzi. A przy tym - poznamy nieco gramatyki. English Matters obfituje w artykuły poruszające najróżniejsze tematy, zaczynając od celebrytów, poprzez kulturę, historię aż po reklamę, język i pieniądze. Oprócz artykułów, w dwumiesięczniku znajdziemy również wstawki typowo edukacyjne, z informacjami na temat gramatyki czy kultury krajów anglojęzycznych.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Colorful Media.

niedziela, 17 września 2017

CO U MNIE?

Szczerze Wam powiem, że nie sądziłam, że nie będę mieć w ogóle czasu, żeby wejść na Snapa, a co dopiero zajrzeć na bloga. Niestety tak się stało i chciałabym Was poinformować, że boję się, że może to nie ulec poprawie. W wakacje było o tyle dobrze, że czasem wchodziłam i chociaż czytałam sobie Wasze blogi. W roku szkolnym sytuacja wygląda tak, że nie mam nawet kiedy odpisać znajomym na wiadomości, sprawdzić tego Snapa, że już o np. Instagramie nie wspomnę. Mój dzień teraz wygląda tak, że wstaję o 4:50, a około 6:30 mam autobus. Jadę nim w jedną stronę aż godzinę czasu (nie polecam objazdów) i zanim dojdę do szkoły, to już jest kilka minut przed ósmą. Na szczęście nie mam w ogóle ośmiu lekcji, bo wtedy bym nie miała powrotu do domu, ponieważ mój ostatni autobus (i jedyny) odjeżdża o 14:20. Powiem Wam, że zanim wrócę do domu i coś zjem, to już jest 16. Siadam do lekcji, robię sobie przerwę tylko na kolację, a lekcje "kończę" i tak dopiero około północy. Kończę w cudzysłowie, bo nie zawsze udaje mi się być super przygotowaną do szkoły, ale zmęczenie już daje o sobie znać. Nie wiem jak sobie poradzę z tym natłokiem nauki, bo niestety zaczęły się rozszerzenia... Jestem na profilu matematyczno-językowym, więc siłą rzeczy rozszerzam matematykę, j. angielski i do tego geografię. W drugim semestrze zaczną się jeszcze dodatkowe zajęcia z j. polskiego, ponieważ maturkę rozszerzoną z polskiego chcę jak najbardziej zdać (odzywa się we mnie momentami dusza humanisty). Wierzcie mi, chciałabym tutaj być o wiele częściej, ale nie da się. Jak np. teraz - powinnam odrabiać lekcje, bo przez weekend byłam zajęta spotkaniami ze znajomymi, ale doszłam do wniosku, że muszę cokolwiek napisać, a że nie mam czasu na coś więcej, stwierdziłam, że post w stylu "co u mnie", raz na jakiś czas nie jest złym pomysłem. Przyszły tydzień to będzie moja osobista tragedia: diagnoza z matematyki, sprawdzian z podstawy z matmy, a do tego z rozszerzenia z matmy, że nawet o angielskim nie wspomnę.
Trzymajcie za mnie kciuki!




















sobota, 5 sierpnia 2017

ENGLISH MATTERS NR 65/2017


Dzisiaj pora na kolejny - 65, wakacyjny numer magazynu językowego English Matters na miesiąc lipiec-sierpień. Ten numer tak jak i poprzednie obfituje w ciekawe artykuły i kusi atrakcyjną szatą graficzną. O czym przeczytamy tym razem? 

Jak wiecie, to magazyny dla osób uczących się języka angielskiego, żeby je czytać trzeba znać już angielski na pewnym poziomie, jednak możemy go polepszyć, czytając interesujące artykuły i odkrywając nowe słówka.


Na początku numeru przedstawiono sylwetkę Ivanki Trump - córki obecnego prezydenta USA, której historia i sukcesy są równie interesujące jak i jej ojca.

Tematem numeru są liczby - miary, pomiary ilości, ułamki itd. Była to dla mnie świetna powtórka, ale też dawka nowej wiedzy, bo zawsze miałam problemy z liczbami dziesiętnymi po angielsku, czy ułamkami. Pamiętam nawet jak w roku szkolnym miałam temat o liczebnikach i niestety nie byłam w stanie wszystkiego zapamiętać, co z czym, jak i w ogóle. W tym artykule wszystko jest jasno napisane i mam nadzieję, że teraz już nie będę mieć problemów. :)

W tym numerze znajdziemy również "Summer Party Destinations", czyli artykuł bardzo na czasie. Znajdziemy tam między innymi informacje na temat Ibizy oraz Majorki.

Na koniec możemy poćwiczyć w sekcji Leisure, mamy tam trochę slangu, przydatnych zwrotów i nie tylko.

Po English Matters mogą sięgnąć wszyscy zainteresowani nauką języka angielskiego ale również ci, którzy chcą po prostu poczytać na interesujące tematy i przy okazji zwyczajnie utrwalać już zdobyte kompetencje językowe.

Ze strony internetowej magazynu można też pobrać listę słówek z tego numeru oraz karty pracy. Zachęcam do sięgnięcia po ten dwumiesięcznik. Jak zwykle - nie zawiodłam się. :)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Colorful Media.

http://magazynyjezykowe.pl/
Tutaj możecie zakupić to czasopismo:  http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/260-english-matters-nr-65.html

sobota, 1 lipca 2017

Q&A #2


Hej. Ostatnio prosiłam Was o zadawanie mi pytań i dzisiaj postaram się na nie odpowiedzieć. :) Korzystając z okazji chciałabym Wam powiedzieć, że mimo tego, iż są już wakacje, to niestety nie mam zbyt wiele czasu. Bodajże 14. lipca wyjeżdżam nad morze i mam nadzieję, że wyjazdem jeszcze coś tutaj napiszę. Każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie Waszych blogów, a jak widać, nie mam tych chwil wiele. :) Okej, nie będę już przedłużać, zaczynam!


Jakie jest Twoje największe marzenie?
W dalszym ciągu jest nim koncert Guns N' Roses... byli w zeszłym tygodniu w Polsce, ale niestety jestem jeszcze niepełnoletnia, więc nic dziwnego, że rodzice nie pozwolili mi jechać. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się pojawią w naszym kraju.


Jakie kraje chciałabyś zobaczyć?
Najchętniej zwiedziłabym cały świat, jednak to mało prawdopodobne... do najważniejszych zaliczam Japonię, Norwegię, Islandię, Madagaskar, Wietnam.


Jak wyobrażasz sobie swoje życie za 12 lat?
Wtedy będę mieć 29 lat... ciężko mi powiedzieć. Mam nadzieję, że w tym wieku już będę mieć dobrą pracę, a może już założę rodzinę? Naprawdę ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo to naprawdę dużo czasu...


Czy znalazłaś w życiu bratnią duszę?
Jeszcze nie. :)


Co robisz w wolnym czasie?
Jak już pisałam na początku posta, większość swojego czasu poświęcam na odwiedzanie blogów. Oprócz tego często spotykam się ze znajomymi... i to chyba tyle. :)


Jakie masz plany na wakacje?
Cały lipiec już mam zapełniony... głównie na spotkania ze znajomymi. Tutaj wypad do kina, czyjeś urodziny, spotkanie klasowe, rowery... a później jadę na dwa tygodnie do Ustki. Po powrocie na razie żadnych planów nie mam, ale pewnie będą to same spotkania.


Co lubisz, a czego nie lubisz w blogsferze?
Zdecydowanie lubię ludzi, którzy tutaj są. Świetne jest też to, że dzięki Waszym blogom tak dużo się dowiedziałam! A czego nie lubię... najbardziej denerwującą dla mnie rzeczą są komentarze typu "obs za obs" itp. Jeśli blog mi się podoba, to z chęcią zaobserwuję, ale nie robię tego po to, żeby mnie więcej osób obserwowało, przecież takie coś nie ma sensu. Mogłabym dłużej rozwodzić się na ten temat, niektórzy widziałam, że poświęcali na ten temat całe posty, ja może kiedyś też taki zrobię. :)


Kim chciałabyś być w przyszłości?
Szczerze mówiąc jeszcze nie wiem, nie lubię aż tak bardzo wychodzić w przyszłość. Co ma być, to będzie, a my żyjemy tu i teraz. :)


Z czym kojarzy Ci się Twój ulubiony kolor?
Moim ulubionym kolorem jest czarny i kojarzy mi się głównie z ciemnością, smutkiem, tajemnicą, taką uczuciowością i melancholią.


Najlepsza książka, jaką ostatnio przeczytałaś?
Ostatnio nie czytam zbyt wiele, niestety nie mam zbyt wiele czasu... niech tą książką będzie "19 razy Katherine" chociaż nie czytałam jej tak znowu "ostatnio", bo aż w grudniu, jednak od tej pory nie przeczytałam zbytnio dużo ciekawych książek.


Ulubiona aplikacja na telefonie?
Najczęściej korzystam z Messengera i Snapchata. :)


Jakie są Twoje ulubione 3 fryzury na ciepłe dni?
Najczęściej spinam włosy w kucyk, ewentualnie w koka. Od czasu co czasu lubię chodzić w dwóch dobieranych warkoczach.


Dziękuję wszystkim za zadawanie pytań. Jeśli jeszcze chcielibyście się czegoś dowiedzieć zachęcam do zadawania pytań pod tym postem, jeśli będzie ich sporo, zrobię za jakiś czas kolejny post z serii Q&A, a jeśli nie, to po prostu dorzucę odpowiedzi w kolejnym poście. :)






piątek, 16 czerwca 2017

KRAKÓW


Byłam w tym mieście dopiero trzeci raz w swoim życiu. Za każdym razem była to wycieczka szkolna. W sumie nie zdziwiło mnie to, że nie zobaczyłam wiele nowych rzeczy. Niestety nie wszystko poszło po mojej myśli, ponieważ nie mam zbyt wielu zdjęć z tych trzech dni. Znaczy się... mam, ale na większości wcięli mi się moi znajomi, więc stwierdziłam, że takie fotografie sobie odpuszczę. :)

Pierwszego dnia byliśmy w Kazimierzu, jest to żydowska dzielnica Krakowa. Obecnie stanowi jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych Krakowa, jest też ważnym centrum życia kulturalnego miasta. Najważniejszymi miejscami, które miałam okazję zobaczyć była Synagoga Remuh i Cmentarz Remuh. Mieliśmy również trochę czasu wolnego, poszliśmy coś zjeść i spacerowaliśmy. Ilość turystów była ogromna. Prawie wcale nie słyszałam tam polskiego języka, naprawdę.


Drugiego dnia, wszyscy bardzo zmęczeni i niewyspani, ruszyliśmy znów zwiedzać. Tym razem zwiedzaliśmy Wawel i Stare Miasto. Najwięcej czasu spędziliśmy zwiedzając Bazylikę archikatedralną św. Stanisława i św. Wacława w Krakowie. Szczerze mówiąc, to nie słyszałam prawie nic z tego co mówiła pani przewodnik. Były tam tłumy, trzeba było się przeciskać, żeby nie zgubić swojej grupy. Byłam już wcześniej w tej bazylice, jednak takich tłumów nie zapamiętałam. A te tłumy przyczyniły się do tego, że było mi okropnie duszno, więc niestety nie wspominam zbyt miło tej części zwiedzania. No i oczywiście skoro bazylika, to i na koniec Wieża Zygmuntowska. Dotykając dzwonu, zostawiłam tam swoje marzenie i liczę na to, że się spełni. :) 







Miałam również okazję podziwiać krużganki z dziedzińca zamkowego. 



Zaś jeśli chodzi o Stare Miasto, budowlami, które najbardziej mi zapadły w pamięci są: Kościół św. Andrzeja, Kościół św. Franciszka z Asyżu i oczywiście Kościół Mariacki.




Ostatniego dnia naszego pobytu w Krakowie wybraliśmy się zobaczyć obraz Leonarda da Vinci "Dama z gronostajem" w Muzeum Narodowym. Szczerze mówiąc, jestem zachwycona tym obrazem. Nie znam się jakoś specjalnie na sztuce, jednak kiedy zobaczyłam ten obraz na własne oczy, miałam ciarki i gęsią skórkę. Nie mogłam od niego oderwać wzroku. W taki sposób pożegnaliśmy Kraków. Zahaczyliśmy również o Wadowice. Byliśmy tam bardzo krótko, ponieważ chcieliśmy już wracać do domów, więc korzystając z wolnej chwili skoczyłam z koleżankami po kremówki. :)


Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu, jednak mogliśmy pojechać na cztery dni. Zobaczylibyśmy więcej i nie gonilibyśmy tak, jak to było teraz. W dodatku drugiego dnia upały nie odpuszczały ani na moment... 

PS. Pod poprzednim postem znalazło się bardzo mało pytań na Q&A, możecie je zadawać również tutaj. W wolnej chwili stworzę taki post, jednak najpierw muszę nadrobić moje zaległości. :)